• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ars bene moriendi, czyli odjazd
#6
Jeszcze rok temu popukałbym się w głowę na taką sugestię, a autorowi pomysłu zaproponował kurację w Choroszczy. No ale patrząc realistycznie to może być najlepsze rozwiązanie. Lepiej patrzy się na nagrobek niźli dogorywającego.

Swoją drogą, jest w tym trochę ironii, że rozmawiamy o tym właśnie teraz, za prezydentury Hewreta. Pomysł bowiem wcale nie jest nowy. Parę lat temu był czas, gdy na tych zielonych pastwiskach zostaliśmy właściwie tylko ja i Hewret i wtedy bardzo poważnie rozważane było zamknięcie interesu.

Nie ma co się oszukiwać, że będzie lepiej. Moja (nie)obecność jest raczej regułą niż wyjątkiem. Podobnie u znakomitej większości innych naszych stałych bywalców. Okresowo aktywność być może na chwilę wzrośnie, ale w dłuższej perspektywie to wszystko i tak naturalnie będzie wygasać. Lepiej zatem chyba dokonać kontrolowanej likwidacji i zgasić światło.





Wiadomości w tym wątku
RE: Ars bene moriendi, czyli odjazd - przez Karol Medycejski - 23-04-2023 14:07



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości