23-04-2023 14:07
Jeszcze rok temu popukałbym się w głowę na taką sugestię, a autorowi pomysłu zaproponował kurację w Choroszczy. No ale patrząc realistycznie to może być najlepsze rozwiązanie. Lepiej patrzy się na nagrobek niźli dogorywającego.
Swoją drogą, jest w tym trochę ironii, że rozmawiamy o tym właśnie teraz, za prezydentury Hewreta. Pomysł bowiem wcale nie jest nowy. Parę lat temu był czas, gdy na tych zielonych pastwiskach zostaliśmy właściwie tylko ja i Hewret i wtedy bardzo poważnie rozważane było zamknięcie interesu.
Nie ma co się oszukiwać, że będzie lepiej. Moja (nie)obecność jest raczej regułą niż wyjątkiem. Podobnie u znakomitej większości innych naszych stałych bywalców. Okresowo aktywność być może na chwilę wzrośnie, ale w dłuższej perspektywie to wszystko i tak naturalnie będzie wygasać. Lepiej zatem chyba dokonać kontrolowanej likwidacji i zgasić światło.
Swoją drogą, jest w tym trochę ironii, że rozmawiamy o tym właśnie teraz, za prezydentury Hewreta. Pomysł bowiem wcale nie jest nowy. Parę lat temu był czas, gdy na tych zielonych pastwiskach zostaliśmy właściwie tylko ja i Hewret i wtedy bardzo poważnie rozważane było zamknięcie interesu.
Nie ma co się oszukiwać, że będzie lepiej. Moja (nie)obecność jest raczej regułą niż wyjątkiem. Podobnie u znakomitej większości innych naszych stałych bywalców. Okresowo aktywność być może na chwilę wzrośnie, ale w dłuższej perspektywie to wszystko i tak naturalnie będzie wygasać. Lepiej zatem chyba dokonać kontrolowanej likwidacji i zgasić światło.

