• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ars bene moriendi, czyli odjazd
#8
Karolu, cieszę się, że widzimy sprawę podobnie. Ja też jeszcze niedawno byłbym zdecydowanym przeciwnikiem takiego rozwiązania, no ale fakty mówią same za siebie. Nawet nam już się odechciało, a o znalezieniu następców nie ma w ogóle mowy. Lepiej zakończyć projekt na naszych zasadach.

Hewrecie, współcześnie większość mikronacji funkcjonuje dzięki garstce zapaleńców, którzy animują życie państwa. Może w Sarmacji jest nieco inaczej i tam znalazłby się alternatywny kandydat na księcia lub kanclerza, ale to państwo stanowi wyjątek potwierdzający regułę. W Bialenii liczba wytrwałych spamerów kurczy się coraz bardziej, a chyba w ostatnich miesiącach odechciało się już wszystkim. Nic dziwnego, ile lat te same osoby mogą robić to samo?

W ramach ciekawostki: naszą dyskusję zauważono w Insulii oraz w Sarmacji.

Jak się już ostatecznie zdecydujemy (przydałyby się jeszcze przynajmniej opinie Ametysta i Iwana, jako filarów naszego państwa w ostatnich latach), to chyba w pierwszej kolejności do Sarmacji właśnie powinniśmy uderzyć z propozycją traktatu regulującego status wysp valhallskich po naszej, uuuuu, zmianie miejsca zamieszkania. Mi tam tylko zależy na tym, żeby nie było tak, że zaraz po naszym zakończeniu działalności ktoś tu wparuje z yoyonacją. Za kilka lat będzie nam to obojętne, z resztą jak obecne tempo depopulacji się utrzyma, to nie będzie komu tego robić.


Wiadomości w tym wątku
RE: Ars bene moriendi, czyli odjazd - przez Andrzej Płatonowicz Ordyński - 23-04-2023 14:43



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości