• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bialeńczyk patrzy na Bialenię. Ostatni wykład.
#2
> Ostatni wykład











> zielona republika jak gdyby już przygotowywała się do swojego przyszłego stanu – niebytu

Spójrzmy na to bardziej pozytywnym okiem: Bialenia przygotowuje się do osiągnięcia stanu nirwany.

Nie, nie zespołu…

> Przypomnę jedynie, że powstanie to było buntem młodych mieszkańców Księstwa Sarmacji przeciwko zabetonowanej scenie politycznej. Wówczas starsze pokolenie mikronautów ocenialiśmy bardzo krytycznie, dziś bardziej rozumiem ich postawę.

Ja z kolei nie zmieniłam zdania – starsze pokolenie S****tów to było zawsze, cytując klasyczkę: gówno gówno gówno. Młodsze w sumie w dużej mierze też…

> a następnie do stowarzyszenia z Sarmacją

Przynajmniej nie popełniacie kolejny raz tego samego błędu, jak inna, starsza mikronacja.

> Niestety, odrodzona Bialenia opierała się na niewielkiej grupie ludzi. Nie wszyscy starzy Bialeńczycy wrócili, a nowych nie potrafiliśmy zwerbować. W małym gronie łatwo o zniechęcenie, a realioza choćby jednej osoby potrafi wpływać na cały kraj.

A jak już przy temacie tej innej, starszej mikronacji jesteśmy, ten opis wydaje mi się jakoś dziwnie znajomy…

> Bialenia w ciągu ponad dekady przeszła wszystkie etapy rozwoju państwa: […] dekadencję

A może po prostu wypalenia?

Ja wiem, że jesteśmy ogarnięci postawami defetyzmu i poczucia fin de sickle’u (dream. „koniec sierpa”, nazwa pochodząca od przypowieści o początku i końcu sierpa i młota, jaką młody tow. Wanda wygłosił dokładnie 100 lat temu podczas swojej podróży wandostolskiej do Dreamlandu), ale nie przesadzajmy z taką naddramatyczną terminologią.

> Przyczyn jest wiele, a jedną z nich jest niewątpliwie przewlekła realioza związana z naszym realnym wiekiem.

Tym wiekiem jest, dodajmy, ten sam co podany na paczce klocków LEGO™, czyli 4-99 lat.

> obecna w Bialenii (z przerwami, czasem długimi)

Właśnie zdałam sobie sprawę tego, że Akrypa to taka bialeńska Pupka.

Co też tłumaczy nasze bliskie związki.

> Odrodzona w 2019 r. Bialenia przyniosła tylko dwa nowe, istotne nazwiska: Joahima von Ribertropa i Aliję zawdżat Akrypę

Przy czym ta druga to i tak był mierny dodatek z gatunku „stare babe”. Hej, przynajmniej udało mi się zreformować ustawę o symbolach państwowych do sensownej postaci i przyczynić się do odrzucenia traktatu pisanego na kolanie* albo i gorzej.

* Niejaki Karol Otton von Puth przyznał się niedawno, że napisał jedną swoją piosenkę podczas s*ksu (który jak wiadomo, nie istnieje). W sumie to tłumaczy wszystko na temat jego muzyki…

> Niemal wszyscy Bialeńczycy należą do pokolenia Z

Nazwanego tak na cześć armii samego Władimira Władimirowicza. Co też tłumaczy wszystko na temat Republiki.

> pisaliśmy posty z telefonu

Nigdy nie zrozumiem tego, jak to zoomersi mogą pisać długie posty z telefonu. Przecież to jest strasznie niewygodne.

(pewnie zaraz mi powiecie, że mogą, bo mają takie telefony z dotykowym wyświetlaczem, a nie tylko takie z obracającym się czymśtam)

> Wyznaczaliśmy sobie maksymalistyczne cele – pokonanie Sarmacji

I wish, but honestly, taką hydrę nie jest łatwo pokonać. Jeżeli nawet Leocji się nie udało wyssać z niej aktywności, a z nią wiązałam największe ostatnio (Leocję utworzono jakieś 3 miesiące temu, right?) nadzieje…

> W 2013 r. wciąż niewiele państw wirtualnych było republikami

Nawet pewna inna, starsza mikronacja musiała czekać jeszcze rok do pełnej demandragoryzacji.

> Ja również nie znajdę odpowiedniej formy zakończenia ostatniego wykładu na Uniwersytecie Bialeńskim.

Zawsze można tradycyjnie. Np. „cześć i czołem, kluski z rosołem”. Albo też „a teraz, drogie dzieci, pocałujcie sokoła Kurajszytów w…”.


Wiadomości w tym wątku
RE: Bialeńczyk patrzy na Bialenię. Ostatni wykład. - przez ʿĀlija zawdżat Akrypa - 19-06-2023 20:01



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości