• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bialeńczyk patrzy na Bialenię. Ostatni wykład.
#6
(19-06-2023 21:22)Vilarte napisał(a): Ja tam od zawsze stałem na stanowisku pragmatycznym - po co z kimś walczyć, jeśli można wymościć sobie u niego kącik, korzystać z jego systemów, forum i innych rozwiązań zamiast budować to od zera i tracić na to czas - a jednocześnie mieć dzięki temu audiencję dla tego, co się tworzy. Śpiewanie dla pustej sali jest dość demotywujące.
My wychodziliśmy z założenia odmiennego - po co komuś się podporządkowywać, jeśli można stworzyć coś własnego na swoich zasadach. To, że ostatnimi czasy pozostało mi "śppiewanie dla pustej sali", choć w sumie dalej niewielkie audytorium pozostało, to nie znaczy, że zawsze tak było. Niegdyś Bialenia była dużo bardziej aktywna, czego dowodzą statystyki. Ja tam nie uważam, że "traciliśmy czas", a to, że wobec przewlekłego braku czasochęci postanowiliśmy w końcu dać sobie spokój nie oznacza, że nie warto było robić nic.  Satysfakcja z własnego projektu jest IMO większa niż satysfakcja ze wspinania się po szczeblach kariery w cudzym projekcie.


Wiadomości w tym wątku
RE: Bialeńczyk patrzy na Bialenię. Ostatni wykład. - przez Andrzej Płatonowicz Ordyński - 20-06-2023 08:35



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości