08-07-2019 13:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-07-2019 13:26 przez ʿĀlija zawdżat Akrypa.)
> Khand nie dostał.
No ale Sarmacja to dość specyficzne państwo. Tam jeżeli kogoś establishment lubi, będzie bezkarny (patrz też: Paczenko). Jeżeli nie lubi – dojebie się mu najwyższą karę jaka może być, nawet jeżeli zrobił dokładnie to samo co ten pierwszy.
Tak, wiem, Nordata to także dzikie regiony północy (d’uh), ale szczerze twierdzę że wątpię by miała dokładnie takie same problemy, co Sarmacja.
> Swoją drogą, czy wszyscy Wandejczycy są tacy pewni tego, że tylko oni tworzą niezwykle "profesjonalne" i "poważne" wydarzenia w mikroświecie?
Właśnie zdałam sobie przez was sprawę dlaczego uważam wasz konflikt za okładanie się grabkami.
Jednym z powodów jest oczywiście Grutin. Jaki Grutin jest, każdy widzi. Przeciętnej inteligencji osoba znana z posiadania miliona rekreatywnych personaliów która założyła milion mikronacji o rekreatywnych nazwach i narracjach. Ale w sumie przez jego przeciętną inteligencję nie mam do niego żadnego negatywnego sentymentu (to tak tylko na marginesie).
Z kolei towarzysz, z tego co widzę… po prostu posiada kij w dupie. Traktuje ten cały spór z Grutinem śmiertelnie ultrapoważnie, jakby mikronacje to byłaby walka, a nie zabawa (tak więc pompuj konflikt dla Szatana).
Więc problem raczej jest taki, że nie Wandystan tworzy śmiertelnie poważne wydażenia a wy nie, tyle że wy tworzycie z tego konfliktu śmiertelnie ultrapoważne wydarzenie, zaś my jesteśmy bardziej laid-back.
No ale Sarmacja to dość specyficzne państwo. Tam jeżeli kogoś establishment lubi, będzie bezkarny (patrz też: Paczenko). Jeżeli nie lubi – dojebie się mu najwyższą karę jaka może być, nawet jeżeli zrobił dokładnie to samo co ten pierwszy.
Tak, wiem, Nordata to także dzikie regiony północy (d’uh), ale szczerze twierdzę że wątpię by miała dokładnie takie same problemy, co Sarmacja.
> Swoją drogą, czy wszyscy Wandejczycy są tacy pewni tego, że tylko oni tworzą niezwykle "profesjonalne" i "poważne" wydarzenia w mikroświecie?
Właśnie zdałam sobie przez was sprawę dlaczego uważam wasz konflikt za okładanie się grabkami.
Jednym z powodów jest oczywiście Grutin. Jaki Grutin jest, każdy widzi. Przeciętnej inteligencji osoba znana z posiadania miliona rekreatywnych personaliów która założyła milion mikronacji o rekreatywnych nazwach i narracjach. Ale w sumie przez jego przeciętną inteligencję nie mam do niego żadnego negatywnego sentymentu (to tak tylko na marginesie).
Z kolei towarzysz, z tego co widzę… po prostu posiada kij w dupie. Traktuje ten cały spór z Grutinem śmiertelnie ultrapoważnie, jakby mikronacje to byłaby walka, a nie zabawa (tak więc pompuj konflikt dla Szatana).
Więc problem raczej jest taki, że nie Wandystan tworzy śmiertelnie poważne wydażenia a wy nie, tyle że wy tworzycie z tego konfliktu śmiertelnie ultrapoważne wydarzenie, zaś my jesteśmy bardziej laid-back.

