09-07-2019 20:23
Titoistów to akurat lubię, więc może z nimi dopiero na końcu, co Ty na to? W sumie zgadzałoby się to ze stalinowską chronologią, jeszcze w międzyczasie pokonamy tfu! monarchofaszystów.
Gdyby nie chodziło o Akrypę, to powiedziałbym, że trockistów się nie nawraca, tylko do nich strzela... Ale ktoś musi napisać regulamin parlamentu, a mi się nie chce, więc...
Wracając do wieści z zagranicy (a Związek Radziecki nie jest zagranicą, bo jest w naszych sercach), w Federacji Nordackiej ważą się losy ustroju. Przestrzegam przed monarchią. Na Nordacie przeważnie monarchie istnieją tyle, ile dany monarcha ma mocno pozycję.
http://fnor.cba.pl/forum/showthread.php?...25#pid6325
W kwestii wczorajszych problemów FN, dalej nie wiedzą co zrobić z Waksmanem, ale już został wpuszczony ponownie na Discorda, a nastroje są raczej radosne ze względu na skok aktywności na forum. Ich sprawa, ich decyzja, ich konsekwencje. Wczoraj próbowałem argumentować, dyskutować, ale to chyba bez sensu, musiałbym siedzieć tam 24/7, bo po kilku godzinach wszystkie ustalenia tracą moc. xD Federacja ma chyba trochę inne podejście do zabawy w mikronacje, mianowicie takie, że grunt, żeby cokolwiek się działo, bez względu na poziom i długoterminowe skutki. Ich prawo, nie czuję się na siłach, żeby brać na swoje barki wychowanie edgy młodzieży.
Federację Nordacką widzę jako wesołą grupę+/- gimnazjalistów, którzy mają szersze horyzonty od większości rówieśników, ale mimo wszystko pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Na przykład, rzucanie dobrych żartów i udawanie, że jest OK to najlepszy sposób, żeby po prostu zaczęło być OK. Anyway. Grunt, że się dobrze bawią i jeszcze cokolwiek im się chce. Mnie na przykład już takie coś nie bawi, ale kilka lat temu w wakacjach też potrafiliśmy nabić kilkaset postów dziennie przy okazji flejmów z m.in. Saszą. Wspominam z sentymentem, chociaż dziś pewnie nie chciałoby się nawet takich shitstormów czytać.
Gdyby nie chodziło o Akrypę, to powiedziałbym, że trockistów się nie nawraca, tylko do nich strzela... Ale ktoś musi napisać regulamin parlamentu, a mi się nie chce, więc...
Wracając do wieści z zagranicy (a Związek Radziecki nie jest zagranicą, bo jest w naszych sercach), w Federacji Nordackiej ważą się losy ustroju. Przestrzegam przed monarchią. Na Nordacie przeważnie monarchie istnieją tyle, ile dany monarcha ma mocno pozycję.
http://fnor.cba.pl/forum/showthread.php?...25#pid6325
W kwestii wczorajszych problemów FN, dalej nie wiedzą co zrobić z Waksmanem, ale już został wpuszczony ponownie na Discorda, a nastroje są raczej radosne ze względu na skok aktywności na forum. Ich sprawa, ich decyzja, ich konsekwencje. Wczoraj próbowałem argumentować, dyskutować, ale to chyba bez sensu, musiałbym siedzieć tam 24/7, bo po kilku godzinach wszystkie ustalenia tracą moc. xD Federacja ma chyba trochę inne podejście do zabawy w mikronacje, mianowicie takie, że grunt, żeby cokolwiek się działo, bez względu na poziom i długoterminowe skutki. Ich prawo, nie czuję się na siłach, żeby brać na swoje barki wychowanie edgy młodzieży.
Federację Nordacką widzę jako wesołą grupę+/- gimnazjalistów, którzy mają szersze horyzonty od większości rówieśników, ale mimo wszystko pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Na przykład, rzucanie dobrych żartów i udawanie, że jest OK to najlepszy sposób, żeby po prostu zaczęło być OK. Anyway. Grunt, że się dobrze bawią i jeszcze cokolwiek im się chce. Mnie na przykład już takie coś nie bawi, ale kilka lat temu w wakacjach też potrafiliśmy nabić kilkaset postów dziennie przy okazji flejmów z m.in. Saszą. Wspominam z sentymentem, chociaż dziś pewnie nie chciałoby się nawet takich shitstormów czytać.

