12-07-2019 12:18
Na moment słońce zasłonił pół księżyc. Podmuch wiatru otworzył drzwi (ale nie naruszył kart), w progu stanął odziany w tradycyjną szatę liturgiczną sam ajatollah Ali. Rozejrzał się po klientach lecz zobaczył same prawilne znajome twarze.
- Allah z wami wszystkimi ! - rzekł podchodząc do baru - poproszę dobre lokalne piwo. Ale ostrzegam nie będzie chrzczone... jestem z Zielonego Kościoła.
- Allah z wami wszystkimi ! - rzekł podchodząc do baru - poproszę dobre lokalne piwo. Ale ostrzegam nie będzie chrzczone... jestem z Zielonego Kościoła.
Ajatollah Ali ibn Abi Talib

