13-07-2019 21:28
Opowieść ojca babci
Było to wiele lat temu pewnie coś między 50/60. Ojciec babci pracował na kolei, do pracy chodził przez las. Znał go doskonale. Pewnego dnia jednak "zgubił się". Stracił orientacje i wędrując po nim trafił pod drzwi dziwnego domu. Była tam brama z posągami wyglądającymi jak lwy. Nigdy wcześniej tego domu nie widział, a przecież mieszkał w tej okoli od urodzenia. Pomyślał, że poszedł złą drogą. Chodził po lesie całą noc. Następnego dnia znaleźli go śpiącego pod drzewem koledzy z pracy. Ojciec babci zarzekał się, że nic nie pił. Nigdy więcej jednak tego domu nie znalazł.
Było to wiele lat temu pewnie coś między 50/60. Ojciec babci pracował na kolei, do pracy chodził przez las. Znał go doskonale. Pewnego dnia jednak "zgubił się". Stracił orientacje i wędrując po nim trafił pod drzwi dziwnego domu. Była tam brama z posągami wyglądającymi jak lwy. Nigdy wcześniej tego domu nie widział, a przecież mieszkał w tej okoli od urodzenia. Pomyślał, że poszedł złą drogą. Chodził po lesie całą noc. Następnego dnia znaleźli go śpiącego pod drzewem koledzy z pracy. Ojciec babci zarzekał się, że nic nie pił. Nigdy więcej jednak tego domu nie znalazł.
Ajatollah Ali ibn Abi Talib

