19-07-2019 14:51
Niedługo po powrocie z wyprawy do Sambanu Bartłomiej Demiatycz udał się w sobie tylko znanym celu w wysokie anatolijskie rejony położone na wschód od jego lenna, Atgādine. Stosunkowo długo trwał jego pobyt tamże, a inni ludzie, jak choćby mieszkańcy owego lenna, poczęli już zastanawiać się, gdzie przebywa i co się z nim dzieje. Miejsce jego przebytu ujawnił on bowiem dopiero, kiedy powrócił już z owych górskich rejonów. Niósł wówczas ze sobą kilka starych, opasłych tomiszczy, które wyraźnie musiał zabrać ze sobą w góry. Jakie to były tomiszcza, tego jednak nikomu ujawnić nie zechciał. W każdym jednak razie, co bardziej spostrzegawczy mogli zauważyć ledwo od strony zewnętrznej zauważalną osobliwą zmianę w jego zachowaniu i ogólnym byciu. Wyraźnie prześladowała go jakaś myśl, ale odmalowywało się równocześnie na nim jakby natchnienie inną...

