• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Channeling Orlogórski
#1
Cytat:Channelingi Kahina Kościoła Mazdaistycznego Andrzeja Swarzewskiego w Górach Orlich
W czasie urlopu wyjechałem do Gór Orlich na północy Dżamahiriji. Chciałem odpocząć, oddając się medytacji i wędrując po górskich szlakach. Odebrałem kilka chanellingów, które streszczam poniżej w kolejności chronologicznej. 

6 sierpnia
We śnie zobaczyłem eleganckiego mężczyznę w garniturze i czarnym kapeluszu, który przedstawił się jako Thoth. Rozmowa odbyła się we wnętrzu piramidy. Poinformował, że jest postacią z wymiaru magicznego, który jest produktem rzeczywistości, a konkretnie wyobrażeń ludzi. Jednak po tysiącach lat istnienia w świadomości kulturowej, wiele bytów wzniosło się ponad zbiorową świadomość i nieświadomość, uzyskując pełną podmiotowość. Ich wpływ na świat rzeczywisty jest jednak ograniczony. Mogą kontaktować się z ludzkością poprzez mistyków i chanellingów, sny oraz irracjonalne, krótkie manifestacje.
Zapytałem go, czy wobec tego Absolut (pod dowolną nazwą, np. Allah lub Ahura Madza) również został powołany do życia przez wyobrażenia ludzi, czy też ma inną naturę. Thoth zaprzeczył istnieniu bytu omnipotentnego. Na tym skończyło się widzenie. Cały dzień chodziłem po Górach Orlich i nie działo się nic nadzwyczajnego.
7 sierpnia
Następnej nocy znalazłem się na księżycu. Nie miałem na sobie skafandra. Zauważyłem zbliżający się do mnie latający trójkąt. Wysiedli z niego Ahura Mazda, Allah, Jezus, Jahwe, Ahura Mazda i Kryszna. Odbyliśmy całkiem zwyczajną pogawędkę, której szczegółów nie pamiętam, ale z pewnością nie dotyczyła spraw istotnych. Na prośbę o wyjaśnienie, dlaczego Allah i Jahwe są osobnymi bytami odparli, że rzeczywistość magiczna jest z natury niespójna i nielogiczna, tak samo jak wyobraźnia większości ludzi. Nagle przyleciał na skrzydłach złoty cielec z kolczykami w kształcie symbolu libertów i przedstawił się jako emanacja nowoczesności. Obudziłem się z krzykiem.
8 sierpnia
Wstałem o piątej i po krótkim śniadaniu wyruszyłem na rowerową wycieczkę. Wróciłem popołudniu i postanowiłem się zdrzemnąć. Moim oczom ukazał się Melchizedek, który miał na sobie komiczny strój czarownika. Najśmieszniejszy był szpiczasty kapelusz. Mag nakazał mi budowę miasta na jego cześć w Górach Orlich. W przypływie odwagi i dobrego humoru zapytałem, czy ten absurdalny pomysł ściągnął od Maryi, czy może zbieżność jest czysto przypadkowo. Przyjrzał mi się uważnie, po czym zmienił formę i wyglądając już jak przeciętny bialeński intelektualista podał mi rękę i powiedział, że zdałem egzamin. W tym momencie się obudziłem.
W nocy przyśnił mi się Thoth wspólnie z Aleisterem Crowleyem. Wszyscy trzej znajdowaliśmy się w tajnej części Archiwów Uniwersytetu Bialeńskiego. Oznajmili mi, że po dziewięciu latach (3x3) działalności w polityce powinienem opuścić jej główny nurt, gdyż jest mi pisana inna misja. W czasie sabatu Samhain, a więc już po zakończeniu prezydentury, zaczną mi się przytrafiać bardziej wyraziste sny. Próbowałem dowiedzieć się czegoś więcej, ale moi rozmówcy wsiedli do windy i wyjechali z podziemii. Nie mogłem wyjść ze snu, więc postanowiłem rozejrzeć się po archiwach. Z półki wypadła stara książka "Proroctwa Melchizedeka" z 1912 roku, do której załączona była adnotacja cenzury o niedopuszczeniu do masowego druku. Najbardziej zaintrygowała mnie przepowiednia o nadejściu Drugiego Melchizedeka. Niestety, już nazajutrz praktycznie jej nie pamiętałem.
9 sierpnia
Tej nocy nie miałem żadnego snu i zacząłem uważać poprzednie sny za absurdalny wytwór mojej wyobraźni.
10 sierpnia
Ostatniej nocy spędzonej w Górach Orlich przyśnił mi się Melchizedek. Znajdowaliśmy się w monumentalnej Atasz Kade w zachodniej Anatolii, która znajdowała się tu (wielokrotnie burzona, odbudowywana i przebudowywana) od starożytności do połowy XX wieku, kiedy to została zlikwidowana w czasie anatolijskiej wojny domowej. Prorok odniósł się do moich wczorajszych rozważań i potwierdził, że sny te są dziełem mojej wyobraźni, podobnie jak cała metafizyka. Poinformował mnie, że aż do sabatu Mabon nie będę miał już żadnych kontaktów z bytami transcendentnymi. Jako zadanie na ten czas wyznaczył mi aktywizację Kościoła Mazdaistycznego.


Wiadomości w tym wątku
Channeling Orlogórski - przez Andrzej Płatonowicz Ordyński - 12-08-2019 16:15



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości