24-08-2019 19:53
Cytat:Z Ustawy o Rzeszy bialeńskiej i Dżamahiriji wynika co innego - wszystko co nie wchodzi w skład Dżamahiriji, wchodzi w skład Rzeszy. Wypadałoby zatem najpierw skonsultować to z Rzeszą. Wprawdzie prawo tego nie wymaga, ale są jeszcze pewne obyczaje...Być może coś przeoczyłem, ale art. 1 ust. 2 mówi: "Na terytorium Polesia, Pomorza, Oceanii, Półwyspu Lisewskiego i Anatolii tworzy się Kolosalny Związek Obszarników, zwany dalej Rzeszą Bialeńską". W wymienionych regionach nie ma Wysp Przyjaźni. Jest jeszcze ustęp 5. ze swoimi "wszystkie po za nimi do Rzeszy", ale wszystko wskazuje na to, że o Wyspach Przyjaźni po prostu zapomniano przy ustalaniu podziału administracyjnego.
Myślę, że Rzesza ma wystarczająco duże terytorium, w ogromnej części niezagospodarowanego, żeby można było uszczknąć kilka wysepek bez straty dla niej. Na podobnej zasadzie powstała Dżamahirija, bo przecież dawniej nie było regionów, była tylko Rzesza. Wtedy uznaliśmy, że jeśli ktoś chce się bawić w swoim regionie, to należy mu to umożliwić. Tamten eksperyment dotychczas nie wypalił, dlatego tutaj powinniśmy jasno powiedzieć, że jeśli Wyspy Przyjaźni będą nieaktywne, to ich autonomia zostanie zlikwidowana. Ale czemu mielibyśmy nie spróbować? Łukasz ma bardzo dużo energii twórczej. Z punktu widzenia bialeńskiej racji stanu lepiej, żeby wykorzystywał ją w Bialenii niż gdzieś indziej.

