24-08-2019 20:53
http://suderland.y0.pl/showthread.php?tid=3659
Całkiem ciekawy wpis na forum Suderlandu. I mówię to nieironicznie, bo chociaż z treścią mógłbym długo polemizować, to forma jest świetna.
Odnosić się chyba nie ma sensu, bo już swoje stanowisko wyraziłem i zainteresowani zdążyli się zapoznać. Zauważę tylko dwie poboczne kwestie:
>Jednak taka już różnica pokoleń i tego nie zmienicie. Po prostu póki co macie przewagę w postaci tego, że jest was, starszych więcej, jednakże wasze pokolenie z mikronacji będzie się usuwało i tak w cień, w końcu zrozumiecie że ten bunt myślenia młodych stanie się faktem, tak jak ma to miejsce u młodych pokoleń, trend ten musi nastąpić, a to jak długo zamierzacie go spowalniać to już tylko kwestia czasu.
Widać tu strategię stosowaną od dawna przez Sarmację, Dmowskiego i nie tylko "w końcu wam się znudzi, a wtedy to nasze wyjdzie na wierzch". A jeszcze niektórzy starają się celowo to mikronacyjne życie obrzydzić, żeby niektórzy jak najszybciej stwierdzili, że nie warto (nie mówię tu o Ekscelencji Byfyju). To jest bardzo złe myślenie, to jest równia pochyła dla mikroświata. Jaką miałby Suderland z tego korzyść, że Federacja Nordacka i Bialenia (Dreamland też, czy tylko Robert?) odejdą w cień? Ja osobiście wcale nie chcę, żeby jakiekolwiek mikronacje upadały albo jacykolwiek mikronauci odchodzili. Co miałbym za satysfakcję z tego, że moje będzie na wierzchu, jeśli nie będzie już przed kim się tym pochwalić?
Drugą kwestią, szalenie zabawną, jest to, że Robert i ja jesteśmy przedstawiani jako jakieś czarne charaktery, które powinny odejść w cień i wrogowie Suderlandu. Jest to dlatego tak śmieszne, że jesteśmy jednymi z niewielu osób, które widzą Mikroświat jako całość i patrzą dalej niż na własny krótkofalowy interes. Nic dziwnego, że nie podoba to się tym, którzy traktują zabawę w mikronacje na zasadzie zakładu: "Ignorujmy się nawzajem. Komu pierwszemu się znudzą mikronacje, ten przegrywa".
A już oskarżanie mnie o przyjęcie narracji Dmowskiego to kuriozum, trochę na zasadzie "jeśli uważasz, że PiS za słabo rozlicza PO, to znaczy, że chcesz powrotu PO". Nie wiem czy nie zauważyliście, ale wypowiadałem się pozytywnie o zamachu i Wam kibicowałem. To Wy przestraszyliście się skutków i pękliście, ale to już nie moja wina.
Całkiem ciekawy wpis na forum Suderlandu. I mówię to nieironicznie, bo chociaż z treścią mógłbym długo polemizować, to forma jest świetna.
Odnosić się chyba nie ma sensu, bo już swoje stanowisko wyraziłem i zainteresowani zdążyli się zapoznać. Zauważę tylko dwie poboczne kwestie:
>Jednak taka już różnica pokoleń i tego nie zmienicie. Po prostu póki co macie przewagę w postaci tego, że jest was, starszych więcej, jednakże wasze pokolenie z mikronacji będzie się usuwało i tak w cień, w końcu zrozumiecie że ten bunt myślenia młodych stanie się faktem, tak jak ma to miejsce u młodych pokoleń, trend ten musi nastąpić, a to jak długo zamierzacie go spowalniać to już tylko kwestia czasu.
Widać tu strategię stosowaną od dawna przez Sarmację, Dmowskiego i nie tylko "w końcu wam się znudzi, a wtedy to nasze wyjdzie na wierzch". A jeszcze niektórzy starają się celowo to mikronacyjne życie obrzydzić, żeby niektórzy jak najszybciej stwierdzili, że nie warto (nie mówię tu o Ekscelencji Byfyju). To jest bardzo złe myślenie, to jest równia pochyła dla mikroświata. Jaką miałby Suderland z tego korzyść, że Federacja Nordacka i Bialenia (Dreamland też, czy tylko Robert?) odejdą w cień? Ja osobiście wcale nie chcę, żeby jakiekolwiek mikronacje upadały albo jacykolwiek mikronauci odchodzili. Co miałbym za satysfakcję z tego, że moje będzie na wierzchu, jeśli nie będzie już przed kim się tym pochwalić?
Drugą kwestią, szalenie zabawną, jest to, że Robert i ja jesteśmy przedstawiani jako jakieś czarne charaktery, które powinny odejść w cień i wrogowie Suderlandu. Jest to dlatego tak śmieszne, że jesteśmy jednymi z niewielu osób, które widzą Mikroświat jako całość i patrzą dalej niż na własny krótkofalowy interes. Nic dziwnego, że nie podoba to się tym, którzy traktują zabawę w mikronacje na zasadzie zakładu: "Ignorujmy się nawzajem. Komu pierwszemu się znudzą mikronacje, ten przegrywa".
A już oskarżanie mnie o przyjęcie narracji Dmowskiego to kuriozum, trochę na zasadzie "jeśli uważasz, że PiS za słabo rozlicza PO, to znaczy, że chcesz powrotu PO". Nie wiem czy nie zauważyliście, ale wypowiadałem się pozytywnie o zamachu i Wam kibicowałem. To Wy przestraszyliście się skutków i pękliście, ale to już nie moja wina.

