26-08-2019 18:16
Ja zdecydowanie chcę zrobić sobie przerwę od prezydentury. Będę chciał mocniej skupić się na realu i nie chcę mieć całej Bialenii na głowie.
Nie oznacza to, że wycofuję się z polityki, bo będę chciał wystartować do Parlamentu, zaangażować się w jakiś region i objąć którąś z ambasad (najlepiej w Dreamlandzie).
Każdy prezydent ma jakieś priorytety, więc wcale nie musiałbyś nadmiernie zajmować się dyplomacją. A podstawowych obowiązków nie ma wiele. Sam widzisz ile jest wniosków, rozpatrywanie ich nie zajmuje dużo czasu. A ja w razie potrzeby mogę być wysyłany jako dyplomata tam, gdzie trzeba będzie.
Co do kandydatury Łukasza, spróbować oczywiście możesz. Ale prezydentura na tym etapie mikronacyjnej kariery nie byłaby niczym dobrym dla Ciebie. Najpierw Parlament, dalsza praca w Gabinecie, potem Przewodniczący pro tempore, dyplomata... Warto przejść całą ścieżkę. No i Bialeńczycy mają niezbyt dobre doświadczenia z prezydentami z wieloma obywatelstwami. Ta funkcja akurat wymaga wyłączności.
Nie oznacza to, że wycofuję się z polityki, bo będę chciał wystartować do Parlamentu, zaangażować się w jakiś region i objąć którąś z ambasad (najlepiej w Dreamlandzie). Każdy prezydent ma jakieś priorytety, więc wcale nie musiałbyś nadmiernie zajmować się dyplomacją. A podstawowych obowiązków nie ma wiele. Sam widzisz ile jest wniosków, rozpatrywanie ich nie zajmuje dużo czasu. A ja w razie potrzeby mogę być wysyłany jako dyplomata tam, gdzie trzeba będzie.
Co do kandydatury Łukasza, spróbować oczywiście możesz. Ale prezydentura na tym etapie mikronacyjnej kariery nie byłaby niczym dobrym dla Ciebie. Najpierw Parlament, dalsza praca w Gabinecie, potem Przewodniczący pro tempore, dyplomata... Warto przejść całą ścieżkę. No i Bialeńczycy mają niezbyt dobre doświadczenia z prezydentami z wieloma obywatelstwami. Ta funkcja akurat wymaga wyłączności.

