31-08-2019 14:05
Pod wpływem lektury Cassirera, chociaż całkowicie na marginesie podejmowanej przez niego tematyki, postanowiłem postawić jeszcze jedną hipotezę odnośnie natury mikroświata. Otóż, mikroświat można uznać za osobną formę symboliczną (tak jak naukę, religię, język, mity). Mikroświat, jak każda inna forma symboliczna, nie odwzorowuje tego, co dane (świata obiektywnego, nazywanego w naszym języku "realnym"), lecz najpierw to wytwarza. Nie można naszej rzeczywistości zmierzyć jakąkolwiek zewnętrzną miarą. Moglibyśmy też nasz świat sklasyfikować jako uniwersum dyskursu, ponieważ nasze ujęcie rzeczywistości jest tylko nam właściwe, całkowicie odmienne od czegokolwiek znanego ze świata "realnego".
Jeśli ktoś jest zainteresowany koncepcją, to mogę rozwinąć.
Jeśli ktoś jest zainteresowany koncepcją, to mogę rozwinąć.

