01-09-2019 15:35

Przypowieść Andrzeja Swarzewskiego:
Ostatni dzień kanikuły i pierwszy dzień wiosny splatają się dziś w sposób mistyczny w witalnym tańcu młodości ponad porami roku, epokami i granicami wymiarów. Towarzysz Kaniewski, legendarny przywódca Powstania Marcowego początkowo był niechętny wycofaniu się na Bialenię. Gdy sytuacja na froncie pogarszała się coraz bardziej, w nocy po proklamowaniu Dżamahiriji Teutońsko-Sarmackiej we śnie przywódcę rewolucji marcowej odwiedził niedawno zmarły przywódca rewolucji 1 września. Pokazał mu przepiękną pustynię, olbrzymie puszcze, spokojne morze, budowę wielkich miast tętniących życiem, defiladę niosącą na przedzie wielki portret Towarzysza Kaniewskiego i szkoły jego imienia. Już następnego dnia nasze okręty dotarły do Stenkantu, gdzie spędziliśmy noc w pięknym gotyckim zamku. Tej nocy odbyło się kolejne spotkanie wielkich przywódców w czasie którego pułkownik Kaddafi zapowiedział upadek rewolucji w Teutonii, ale i wspaniałą przyszłość Bialenii. Uznał towarzysza Kaniewskiego i każdego kolejnego przywódcę Bialenii za swojego następcę. Następnego dnia dowiedzieliśmy się o wydaleniu z Sarmacji i zaczęliśmy najpiękniejszy etap swojego życia. Ja sam w Stenkancie znalazłem się jeszcze raz w październiku '16 w czasie swojej nocy wyborczej. Na zamkowym dziedzińcu stały posągi towarzyszy Kaddafiego i Kaniewskiego, które widziałem ze swojej sypialni. Posągi nieśmiertelnych ojców swoich ojczyzn od których ja przejąłem pałeczkę w trwającej od 1 września 1969 roku sztafecie.
Przypowieść Jana Sapiehy:
Bern jest znanym kurortem wypoczynkowym, który w sezonie letnim przyciąga rzeszę turystów z kraju i zagranicy. Okoliczny mikroklimat sprzyja osobom mającym problemy z układem oddechowym. Ciepłe, wzbogacone jodem powietrze oraz łagodny wiatr wiejący od strony zatoki sprawia, że jest to idealne miejsce do nauki sportów wodnych. Liczne kąpieliska okalają miejscowe lasy, wśród których natrafić możemy na liczne ścieżki zdrowia, na których zadbamy o właściwą kondycję oraz sylwetkę. Miłośnicy jazdy na rowerze mogą pokonywać wielokilometrowe trasy ulokowane tuż przy samej linii brzegowej. Regionalna kuchnia oferuje różnego rodzaju dania z z ryb i owoców morza. Istnieje również możliwość połowu z kurta, codziennie wypływającego na pobliskie wody. Po dniu pełnym wrażeń, spotkajmy się wraz z przyjaciółmi na wieczorku tanecznym w jednej z wielu nadmorskich restauracji. Wieczorami podziwiać możemy także najpiękniejszy w Bialenii zachód słońca. Odwieczny spektakl, gdy skrywa się ono za taflą wody, rzucając wokół pożegnalne promienie.
Ostatni dzień kanikuły i pierwszy dzień wiosny splatają się dziś w sposób mistyczny w witalnym tańcu młodości ponad porami roku, epokami i granicami wymiarów. Towarzysz Kaniewski, legendarny przywódca Powstania Marcowego początkowo był niechętny wycofaniu się na Bialenię. Gdy sytuacja na froncie pogarszała się coraz bardziej, w nocy po proklamowaniu Dżamahiriji Teutońsko-Sarmackiej we śnie przywódcę rewolucji marcowej odwiedził niedawno zmarły przywódca rewolucji 1 września. Pokazał mu przepiękną pustynię, olbrzymie puszcze, spokojne morze, budowę wielkich miast tętniących życiem, defiladę niosącą na przedzie wielki portret Towarzysza Kaniewskiego i szkoły jego imienia. Już następnego dnia nasze okręty dotarły do Stenkantu, gdzie spędziliśmy noc w pięknym gotyckim zamku. Tej nocy odbyło się kolejne spotkanie wielkich przywódców w czasie którego pułkownik Kaddafi zapowiedział upadek rewolucji w Teutonii, ale i wspaniałą przyszłość Bialenii. Uznał towarzysza Kaniewskiego i każdego kolejnego przywódcę Bialenii za swojego następcę. Następnego dnia dowiedzieliśmy się o wydaleniu z Sarmacji i zaczęliśmy najpiękniejszy etap swojego życia. Ja sam w Stenkancie znalazłem się jeszcze raz w październiku '16 w czasie swojej nocy wyborczej. Na zamkowym dziedzińcu stały posągi towarzyszy Kaddafiego i Kaniewskiego, które widziałem ze swojej sypialni. Posągi nieśmiertelnych ojców swoich ojczyzn od których ja przejąłem pałeczkę w trwającej od 1 września 1969 roku sztafecie.
Przypowieść Jana Sapiehy:
Bern jest znanym kurortem wypoczynkowym, który w sezonie letnim przyciąga rzeszę turystów z kraju i zagranicy. Okoliczny mikroklimat sprzyja osobom mającym problemy z układem oddechowym. Ciepłe, wzbogacone jodem powietrze oraz łagodny wiatr wiejący od strony zatoki sprawia, że jest to idealne miejsce do nauki sportów wodnych. Liczne kąpieliska okalają miejscowe lasy, wśród których natrafić możemy na liczne ścieżki zdrowia, na których zadbamy o właściwą kondycję oraz sylwetkę. Miłośnicy jazdy na rowerze mogą pokonywać wielokilometrowe trasy ulokowane tuż przy samej linii brzegowej. Regionalna kuchnia oferuje różnego rodzaju dania z z ryb i owoców morza. Istnieje również możliwość połowu z kurta, codziennie wypływającego na pobliskie wody. Po dniu pełnym wrażeń, spotkajmy się wraz z przyjaciółmi na wieczorku tanecznym w jednej z wielu nadmorskich restauracji. Wieczorami podziwiać możemy także najpiękniejszy w Bialenii zachód słońca. Odwieczny spektakl, gdy skrywa się ono za taflą wody, rzucając wokół pożegnalne promienie.

