14-09-2019 18:08
Cytat: Ludzie przebywający w porcie nieopodal Swarzewa, wieczorem dnia 14 września dostrzec mogli mały, smukły jacht, w szafirowym kolorze, nad którego pokładem powiewała flaga z białym orłem na niebiesko-czerwonym tle. Co bardziej spostrzegawczy domyślili się, że jest to własność kogoś z Federacji Nordackiej.
Tuż po przybiciu do brzegu, na ląd zeszło siedmiu mężczyzn. Jeden z nich, który wysunął się na przód, ubrany był w luźną, białą koszulę i krótkie spodnie o tym samym kolorze, a na nogach miał czarne glany wojskowe, które kontrastowały z resztą rzeczy. Wokół szyi zawiązaną miał czerwoną apaszkę, którą co jakiś czas poprawiał. Jego głowę zdobiły złote pilotki oraz kapelusz safari w kolorze koszuli. Pozostałych sześciu ubranych było w standardowe oficjalne mundury Służb Bezpieczeństwa Volkianu, czyli w czarną koszulę, spodnie i glany wojskowe. Wyjątkiem w ich wyglądzie były berety w kolorze typowo volkiańskim, to jest bordowym. Przez ramię przerzucone mieli równie ciemne torby, w których mieli niezbędny sprzęt.
Po krótkim czasie, do portu wjechały dwa eleganckie samochody, do których przybysze weszli w pośpiechu i odjechali w kierunku wschodnim, w stronę pałacu.

