19-09-2019 10:37
Zawsze fascynowali mnie ekologowie, którzy przywiązywali się albo wchodzili na drzewa dla tzw. obrony fauny. Nie sądzicie, że jest to pewien rodzaj odwagi obywatelskiej? Z jednej strony koparki, inny ciężki sprzęt, pełno przestępujących z nogi na nogę drwali, chcących co rychlej zabrać się do piłowania. A jak przychodzi co do czego, to później wszyscy bezradnie patrzą w górę, jak jeden zielony wlazł na drzewo i nie chce zejść. To takie pocieszne. Ale tak bardziej serio, nagłaśnianie różnych akcji daje niekiedy sporo pożytku. Niedawno z uwagą przysłuchiwałem się działaniom korników na terenie Puszczy Białowieskiej. Problem leżał w tym czy zaatakowane przez szkodniki drzewa usunąć czy pozostawić. Albo wcześniejsza głośna akcja protestacyjna ekologów w Dolinie Rospudy, o to którędy poprowadzić drogę. Chociaż dzisiaj mówi się już o tym mniej to sporo korzyści dla środowiska przynosi recykling odpadów. Jakby nie było, dobrze mieć jakąś tam przeciwwagę dla postępującej industrializacji.

