20-09-2019 23:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-09-2019 00:00 przez Karol Medycejski.)
W Rotrii także rozmawiają o tym, że w Suderlandzie z kolei piszą o Skarlandzie
. A raczej próbują rozprawić się z jego "mitem" (tak jakby kiedyś jakiś istniał). No i słusznie ktoś zauważył, że język posta jest raczej średnio strawny w odbiorze.
http://forum.rotria.pl/showthread.php?ti...6#pid13896
Skarland nigdy nie był "supermikronacją". Wprawdzie propaganda bywała silna w pewnych okresach, to jednak nikt nie był aż tak naiwny. Takimi "superpaństwami" były w historii bodaj tylko Sarmacja i Traumland. No ale właśnie, były, dawno temu.
No bo nie świadczy Andrzeju. Można się chwalić, że ma się o 1000 postów więcej niż Królestwo Xlandii lub Republika Ygrekowska, ale jeżeli to są opisy grzybów, albo gra w skojarzenia, względnie jakiś inny, niezbyt strawny i na pierwszy rzut oka pieniacko-szczeniacki bełkot zmieszany z wyzwiskami, to o czym my tu mówimy?
. A raczej próbują rozprawić się z jego "mitem" (tak jakby kiedyś jakiś istniał). No i słusznie ktoś zauważył, że język posta jest raczej średnio strawny w odbiorze. http://forum.rotria.pl/showthread.php?ti...6#pid13896
Cytat:Nie wiem jak było ze Skarlandem (bardzo rzadko wchodziłem na ich forum), musiałbym urządzić własną ekspedycję, ale faktem jest, że niektóre "supermikronacje" są mocno przereklamowane.
Skarland nigdy nie był "supermikronacją". Wprawdzie propaganda bywała silna w pewnych okresach, to jednak nikt nie był aż tak naiwny. Takimi "superpaństwami" były w historii bodaj tylko Sarmacja i Traumland. No ale właśnie, były, dawno temu.
Cytat:To przeważnie te same mikronacje, które nawołują, żeby nie zwracać uwagi na aktywność i twierdzą, że liczba postów zupełnie o niczym nie świadczy. Niektórzy po prostu są wspaniali ex definitione, i nawet z tym nie dyskutuj, yoyonacjonalisto.
No bo nie świadczy Andrzeju. Można się chwalić, że ma się o 1000 postów więcej niż Królestwo Xlandii lub Republika Ygrekowska, ale jeżeli to są opisy grzybów, albo gra w skojarzenia, względnie jakiś inny, niezbyt strawny i na pierwszy rzut oka pieniacko-szczeniacki bełkot zmieszany z wyzwiskami, to o czym my tu mówimy?

