28-09-2019 20:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-09-2019 20:00 przez Andrzej Płatonowicz Ordyński.)

Wasza Ekscelencjo Sekretarzu Stanu,
Na wstępie pragnę pochwalić Waszą Ekscelencję za wspaniały List oraz docenić wolę pokojowego rozwiązania sporu. Jezus z Nazaretu wyznawany przez Waszą Ekscelencję oraz Państwo Kościelny Rotria jako Mesjasz, a przeze mnie ceniony jako postępowy myśliciel i działacz społeczny powiedział w Kazaniu na Górze "Błogosławieni pokój czyniący; albowiem oni synami Bożymi nazwani będą".
Pragnę przeprosić wszystkich Rotryjczyków oraz wiernych Kościoła Rotryjczyków, którzy poczuli się zniesmaczeni treściami zamieszczonymi na forum i krzykopudełku przez jedną z naszych obywateli. Jak wyjaśniła ich autorka, celem nie było obrażenie Jezusa Chrystusa oraz wartości wyznawanych przez katolików. Muszę jednak w tym miejscu powiedzieć, że nie podejmę żadnych działań zmierzających do ograniczenia wolności słowa w Bialenii. Wolność słowa zakłada również odpowiedzialność za słowo, jednak odpowiedzialność ta nie powinna być wymierzana przez organy państwowe. Jak powiedział Noam Chomsky "Jeśli wierzysz w wolność słowa, to wierzysz w wolność głoszenia poglądów, które ci się nie podobają. Goebbels był zwolennikiem wolności wygłaszania poglądów, które mu się podobały. Stalin też. A jeśli ty jesteś za wolnością słowa, to znaczy to, że jesteś za wolnością wygłaszania dokładnie tych poglądów, których nienawidzisz".
Jego Ekscelencja Michelangelo kardynał Piccolomini doznał w Republice Bialeńskiej przykrości w związku z jego własnymi działaniami. Pozwoli Wasza Ekscelencja, że posłużę się cytatem autorstwa JE Piccolominiego "Już wiem, czemu tak Andrzeju nie chciałeś Bialenii w Sarmacji. Tam jednak trzymają poziom, a Ty wolisz nurzać się w bagnie, otoczony nic nie wnoszącymi trollami typu ten zawdżat srawdżat czy Karolek Medycejski". Nie była to odosobniona wypowiedź pod wpływem emocji, ponieważ JE Piccolomini wielokrotnie wypowiadał się negatywnie o niepodległości Republiki Bialeńskiej. Niepodległość jest naszą świętością, wartością którą odzyskaliśmy pół roku temu i za którą nas szykanowano. Bialeńczycy nie pozostaną bierni, gdy ktokolwiek będzie obrażał naszą świętość. Nie wezwę Aliji zawdżat Akrypy oraz Karola Medycejskiego do przeprosin tak długo, jak długo nie usłyszę przeprosin ze strony Michelangela Piccolominiego.
Wierzę jednak, że władze Państwa Kościelnego wykażą się rozsądkiem i ze sporu społeczeństwa bialeńskiego z pojedynczym obywatelem rotryjskim nie wyniknie konflikt pomiędzy naszymi państwami. Bialeńczycy miłują pokój, jednak nie poświęcą dla niego wolności. Ceniony przeze mnie działacz islamski Malcolm X powiedział niegdyś "Nie można oddzielić pokoju od wolności. Ponieważ nikt nie będzie spokojny, jeśli nie ma wolności".
/-/ Andrzej Swarzewski
Prezydent Republiki Bialeńskiej.

