30-09-2019 12:58
Prawda li to, że dawno nie gwarzyliśmy. Bo i cóż począć jak się człekowi świat na łeb wali. Zaiste, trudne czasy idą. Trza będzie zacisnąć zęby. A jak Bóg da liczyć, że się w końcu karta odwróci. Powiem Ci ja, że mnie to już nawet olkohol nie wchodzi. Jedyne pocieszenie znajduje w tej owej sprawie, którą telewizją zowią. Od rana siedzę na przyzbie i miarkuje nad treścią listu do naszego Patriarchy. Prosić go będę o wygłoszenie mowy żałobnej. Korzystając z okazji, nie wiem czy już słyszałeś, że zaplanowaliśmy pogrzeb dla Irmina w Żółkwi na 1 listopada. Wpadnij na stypę.

