06-10-2019 19:39
Dajmy Carowi czas na przemyślenie sytuacji i zadecydowanie o dalszych losach Brodrii. Sytuacja jest skomplikowana, przy czym problem jest czysto wewnętrzny. Tradycja pojawiających się wielokrotnie w historii "dwóch Brodrii" spowodowała, że każdy uważa się za męża opatrznościowego, który może odbudować kraj. Mam nadzieję, że nawiązanie do najlepszych tradycji Carstwa Brodryjskiego oraz najlepszego cara Adama Aleksandra sprawi, że Brodria da radę się zjednoczyć. Przed Janem trudna misja do której potrzebny będzie upór i cierpliwość. Potencjał jest, Brodryjczycy wciąż istnieją jako naród, ale Brodria nie potrafi powrócić jako państwo. Myślę jednak, że tak samo jak podzieleni Bialeńczycy zaakceptowali odrodzoną Bialenię, gdy ta pokazała swoją stabilność i zaczęła ponownie odnosić sukcesy, tak też Brodryjczycy zaakceptują Adama Aleksandra II jako Cara i zjednoczą się wokół Tronu. Tradycja warcholska w Brodrii jest nadzwyczaj silna, ale jeśli Car wykaże się żelazną wolą, to odniesie sukces. Nie za tydzień, nie za miesiąc, ale praca przyniesie efekty.

