21-10-2019 17:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-10-2019 17:59 przez Karol Medycejski.)
Cieszę się, że Panowie Ministrowie przemówili. Odpowiem przy zachowaniu kolejności wypowiedzi.
Ekscelencjo,
mam pełną świadomość treści Traktatu przedłożonego Parlamentowi Republiki. Abstrahowanie jednak od okoliczności faktycznych towarzyszących przedłożonemu dokumentowi wydaje się krótkowzroczne i niewłaściwe. Osobiście nie mam najmniejszych wątpliwości jaki jest kontekst tego aktu, nikt z uczestników tejże debaty też zapewne takowych nie ma.
Prywatnie całkowicie potępiam działanie organów sarmackich i zachowanie ich piastunów, jednak nie uważam za właściwe, aby Bialenia czynnie, w formie militarnej, angażowała się po którejś ze stron. Nie oznacza to jednak wykluczenia jakiegokolwiek zaangażowania Republiki.
Zgadzam się także, że współpraca militarna jest jedną z możliwych, a zarazem ciekawych form współpracy v-międzynarodowej, ale w mojej opinii w tym kontekście nie jest ona właściwa. Współpracować możemy też na innych polach, do czego osobiście gorąco zachęcam.
Andrzeju,
alternatyw jest wiele i będą one nosiły znamiona dokładnie takiej samej skuteczności, bowiem każde publiczne działanie w v-dyplomacji jest formą budowania narracji. Z wyjątkiem stosowania metod informatycznych, w v-świecie nie istnieją środki bezpośredniego oddziaływania.
Ekscelencjo,
mam pełną świadomość treści Traktatu przedłożonego Parlamentowi Republiki. Abstrahowanie jednak od okoliczności faktycznych towarzyszących przedłożonemu dokumentowi wydaje się krótkowzroczne i niewłaściwe. Osobiście nie mam najmniejszych wątpliwości jaki jest kontekst tego aktu, nikt z uczestników tejże debaty też zapewne takowych nie ma.
Prywatnie całkowicie potępiam działanie organów sarmackich i zachowanie ich piastunów, jednak nie uważam za właściwe, aby Bialenia czynnie, w formie militarnej, angażowała się po którejś ze stron. Nie oznacza to jednak wykluczenia jakiegokolwiek zaangażowania Republiki.
Zgadzam się także, że współpraca militarna jest jedną z możliwych, a zarazem ciekawych form współpracy v-międzynarodowej, ale w mojej opinii w tym kontekście nie jest ona właściwa. Współpracować możemy też na innych polach, do czego osobiście gorąco zachęcam.
Andrzeju,
alternatyw jest wiele i będą one nosiły znamiona dokładnie takiej samej skuteczności, bowiem każde publiczne działanie w v-dyplomacji jest formą budowania narracji. Z wyjątkiem stosowania metod informatycznych, w v-świecie nie istnieją środki bezpośredniego oddziaływania.

