Cytat:Zdementowano pogłoski o pertraktacjach z SZ RB i Gwardią Rzeszy.Siły Zbrojne nie zamierzają się wtrącać w konflikt o władzę nad poszczególnymi terytoriami DB i całą DB - o ile niezagrożone są tereny nalężące do wojska oraz dopóki nie ma zagrożenia przesieniem się konfliktu poza tereny DB. Oczywiście jednostki na terenach DB są w stanie pogotowia bojowego i nie ma potrzeby by zawierano na chwilę obecną jakiś porozumień z gwardiami w Rzeszy.
Dysproporcja sił pomiędzy regularnymi Siłami Zbrojnymi, a walczącymi w DB elementami gwardii i bojówek wszelakich jest tak duża, że w razie czego żadne wsparcie SZ RB nie jest potrzebne. Armia przyjęła pozycję wyczekiwania na rozwój wydarzeń, a sam jej zwierzchnik uznał, że konflikt może tylko pozytywnie wpłynąć na dalsze istnienie regionu... który obecnie jest całkowicie zaniedbany.
Nie odnotowano zresztą żadnych incydentów pomiędzy walczącymi i żołnierzami Sił Zbrojnych. Walczący utrzymują dystans od terenów baz wojskowych. Ze względów bezpieczeństwa żołnierzom ograniczono zezwolenia na opuszczanie baz i terenów do nich przyległych. Samoloty Sił Zbrojnych latają jednak na patrole w pełni uzbrojone, a eskadry lotnicze zwiększyły ilość maszyn w gotowości do natychmiastowego startu do lotu bojowego.
Jedyne większe siły gwardyjskie znajdują się na Półwyspie Lisewskim... ale choć podobnie jak SZ RB, są w stanie gotowości bojowej - to nie odnotowano incydentów granicznych, ani nie otrzymano informacji o jakimkolwiek zagrożeniu tego terenu Rzeszy.
Konflikt wyraźnie ma wymiar lokalny i dotyczy władzy nad terenami samej DB. Siły Zbrojne jednak dają sygnał zwaśnionym stronom, że jeżeli dojdzie do podziału DB na mniejsze "podregiony" w DB to obszar zagospodarowany przez wojsko w okolicach Militarewa i głównej bazy morskiej MW w Jeziornie (czyli ogólnie kwadrat C6 - zostanie takim "podregionem" całkowicie pod zarządem SZ RB, a nowi włodarze terenów muszą uwzględniać istniejące na pozostałym terenie DB bazy wojskowe i nie utrudniać ich funkcjonowania.
