27-10-2019 20:54
Moi Drodzy,
Na koniec prezentuję mapkę, na której to mniej więcej zaznaczyłem:
po odbyciu kilku rozmów i zgodnie z zapowiedzią chciałbym wreszcie podjąć kwestię Polesia i ostatecznie ją rozwinąć, co planuję uczynić jednym ze swoich priorytetów w czasie mojego pontyfikatu na stanowisku Lwa. Polesie stałoby się zatem pierwszym z zagospodarowanych i w pełni opisanych regionów bialeńskich, co rozumiem w ten sposób, że z jednej strony powstanie wątek, dział lub artykuł czy inna publikacja, która stanowić będzie bazę wiedzy na jego temat i obejmie takie kwestie, jak zasięg, kultura, klimat, charakterystyczne miejsca. Na tej podstawie znajdujące się na jego terenie miasta i lenna uzyskają podstawę do kształtowania własnego klimatu, a zarazem pewien łącznik, fundament dla nieformalnej wspólnoty kulturowej.
Andrzej był uprzejmy napisać swego rodzaju wprowadzenie, które ja pragnę doprecyzować. Sam jestem wielkim pasjonatem realowego Polesia ukraińskiego i białoruskiego, a także Lubelskiego, gdzie bywałem nieraz. Napisałem na ten temat liczne dzieła. Myślę, że mógłby to być dobry punkt wyjścia. Nie mówię, rzecz jasna, o wiernym kopiowaniu czy odgrywaniu, ale kultura Polesia i Podlasia może dać nam dużo klimatycznych inspiracji: puszcze i lasy, zacofane wioski z szutrowymi drogami i drewnianymi chatami, niepiśmienni, wiecznie pijani Poleszucy, których byśmy cywilizowali, szeptuchy jako element magiczny, coś a la słowiańskiego folkloru, ludowa duchowość wymieszana z bardziej tradycyjną religijnością, rolnictwo, itp. Sprzyjają temu warunki przyrodnicze: poszczególne Puszcze, rzeki i jeziora.
Co do zasięgu to uznałem, że nie ma co po prostu powielać granic Prowincji Centralnej, bo tu nie chodzi o granice polityczne albo administracyjne, a o antroporegion kulturowy. Zasadniczo dlatego wyłączyłbym z Polesia Wolnograd i jego najbliższe okolice, który jako duże miasto mimo bliskiej odległości żyje jednak swoim życiem. Polesie ciągnęłoby się zatem, roboczo rzecz ujmując, od Prądnika do Zielonego Krzyża, potem przez Wilczyniec na przedmieścia Kopalina (Kopalin już jednak leży poza Polesiem), dalej przez Szaniec aż po Żelaźno, stamtąd granicą borów i puszcz do brzegu Jeziora Grabowskiego, stamtąd do miejscowości Omer, później ciągle granicą puszcz, wokół Wolnogradu do Zalewu Adamieckiego i znów do Prądnika. Częściowo związana z Polesiem mogłaby być Grabowo i ziemia grabowska, ale z uwagi na nieco inne uwarunkowania przyrodnicze nie zaliczałbym tego terenu wprost do terenów poleskich.
W skład Polesia wchodziłyby zatem zasadniczo: puszcze Wolnogradzka, Rosieńska i Kościeliska, Bory Zelaźnickie, Zalew Adamiecki, Jezioro Rosieńskie, Jezioro Szaniec, częściowo Jezioro Grabowskie i rzeka Czarna. W lasach koncentrowałoby się osadnictwo złożone z niewielkich wiosek Poleszuków zajmujących się gospodarką leśną i rolnictwem. Do większych miejscowości zaliczyłbym Kościelisko i Królisko, a także Rosień, Szimitsę i Nilfgaard. Miejscowości, o których wspomniałem wcześniej leżałyby na granicy Polesia.
Na koniec prezentuję mapkę, na której to mniej więcej zaznaczyłem:
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

