27-10-2019 21:06
> puszcze i lasy, zacofane wioski z szutrowymi drogami i drewnianymi chatami, niepiśmienni, wiecznie pijani Poleszucy, których byśmy cywilizowali, szeptuchy jako element magiczny, coś a la słowiańskiego folkloru, ludowa duchowość wymieszana z bardziej tradycyjną religijnością, rolnictwo,
Brzmi bardzo kusząco. Mieliśmy w Piotrem trochę zbliżony pomysł odnośnie Brodrii, ale z tego już chyba nic nie wyniknie, jak to zawsze w kwestii Brodrii bywa.
Opisanie klimatu Polesia mogłoby być też o tyle wartościowe, że dowiedzielibyśmy się czym jest "czysta bialeńskość". Anatolia to terytorium skolonizowane przez Bialenię, islamska Dżamahirija to efekt najazdu aharskiego z czasów historii przedinternetowej, a duże miasta to wiadomo. Kiedyś bialeńska narracja została określona jako skrzyżowanie Libii i Białorusi. W sumie pasuje, na północy mamy Dżamahiriję, a na południu będziemy mieli Polesie/Białoruś.
Brzmi bardzo kusząco. Mieliśmy w Piotrem trochę zbliżony pomysł odnośnie Brodrii, ale z tego już chyba nic nie wyniknie, jak to zawsze w kwestii Brodrii bywa.
Opisanie klimatu Polesia mogłoby być też o tyle wartościowe, że dowiedzielibyśmy się czym jest "czysta bialeńskość". Anatolia to terytorium skolonizowane przez Bialenię, islamska Dżamahirija to efekt najazdu aharskiego z czasów historii przedinternetowej, a duże miasta to wiadomo. Kiedyś bialeńska narracja została określona jako skrzyżowanie Libii i Białorusi. W sumie pasuje, na północy mamy Dżamahiriję, a na południu będziemy mieli Polesie/Białoruś.

