06-11-2019 11:42
Parę lat temu, kiedy robiłem tournee po Azji, nie ominąłem żadnej okazji aby na własne oczy zobaczyć różne miejsca, które miałem dosłownie na wyciągnięcie ręki. Jedynym wyjątkiem był Sajgon. Będąc wykończony po naprawdę ciężkim dniu zwiedzania, przyszła kolej na mauzoleum. Zamiast pójść z kumplami popatrzeć na mumie, wybrałem tylną kanapę wozu, aby zadośćuczynić potrzebie snu. Gdy obudzony ich powrotem podpytywałem dla hecy jak się bawili, stwierdzili zgodnie, że ominęła mnie interesująca lekcja historii. Dzisiaj, wspominając tamto zdarzenie, szczerze żałuje, że mnie tam nie było. Zgadzam się z opinią, że mauzolea są szczególnymi pomnikami historii dla badaczy już w jakimś stopniu ukształtowanych życiowo. Z tego co pamiętam, obecnie poza Sajgonem istnieją jeszcze dwa takie miejsca na świecie. Wkurzam się jak słyszę komentarze o potrzebie ich całkowitej likwidacji. Dlatego pytam się, skąd czerpalibyśmy wiedzę o czasach starożytnych, gdyby nie to, że kiedyś komuś chciało się otoczyć opieką miejsca, w których spoczęli wybitni przedstawiciele swoich czasów. To, że dzisiejsi ludzie mają już zupełnie inną mentalność nie zmienia faktu, że dokonania wyróżnionych w taki właśnie sposób wojowników przetrwały próbę czasu ukazując w pełnej krasie ducha ich czasów. Znacznie mniej zniewieściałych niż te obecne, lecz czy przez to mniej godnych zapamiętania ?

