08-11-2019 22:21
![[Obrazek: pomory_6.jpg]](https://russian7.ru/wp-content/uploads/2015/01/pomory_6.jpg)
Siedmiogrodzcy wielorybnicy.
W Siedmiogrodzie i na całej Hiperborei morze na południu nazywa się Morzem Białym.
Nauczyciel miejscowej szkoły, który był najmądrzejszym człowiekiem w okolicy naszkicował na przywiezionej przez nas mapie autorstwa Pela Nandera drogę, którą powinniśmy przebyć, aby trafić na biegun. Przestrzegł nas, że nie jesteśmy pierwszymi śmiałkami. Wielu nigdy nie wróciło. Istnieje jednak legenda, że jedna wyprawa zakończyła się powodzeniem. W okresie Wielkiej Wojny Mikroświatowej w regionie kręcili się Scholandzi i są historycy, którzy twierdzą, że udało im się odkryć nową wyspę, ochrzcić ją mianem Nowego Arden (na część jednego ze scholandzkich regionów) i stworzyć tam bazę. Po wojnie wciąż widziano samolotu lecące w tym kierunku...
Mapka z dorysowanym (hipotetycznym) Nowym Arden oraz planem naszej podróży: http://spolecznosc.bialenia.org.pl/ezgal...iew&id=182
Kartuscyń to ładne miasto, mieszkańcy są bardzo gościnni, ale milicja nie patrzyła przychylnie na nasze przybycie (osoby zaznajomione z poprzednią wyprawą znają powód). Udaliśmy się więc na południe. Pijani rybacy byli bardziej rozmowni, ale nie wiedzieli wiele o biegunie. Nikt z nich nie był nawet na Nowej Arden, choć wiara w istnienie tej wyspy jest powszechna. Ma być to wyspa niezwykle mroźna, nienadająca się do życia. Nasza hipoteza jest taka, że może to być początek kontynentu rozpościerającego się wokół bieguna.
Jutro udajemy się do Cayo Largo Grad, następnym celem zaś będzie sprawdzenie istnienia Nowej Arden. Może odnajdziemy tam pozostałości po scholandzkiej bazie? A może oni wciąż tam są?
Towarzyszą nam dość licznie Siedmiogrodzianie, którzy i tak nie mają nic lepszego do roboty. Jeśli i ktoś z Was nie ma nic lepszego do roboty, przylećcie do nas, póki jeszcze możecie!

