11-11-2019 17:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2019 17:59 przez Andrzej Płatonowicz Ordyński.)
Czy mikronacje w formie wspólnego serwisu społecznościowego to zły pomysł? To najbardziej intuicyjna forma dla pokolenia, które powinno być naszym targetem (bo ma dużo czasu i niezbyt dużo możliwości do realizacji swoich ambicji i nieco bardziej ambitnych zainteresowań). Fejsbuk, tumblr, instagram i twitter mają dość podobną formę.
Jestem w stanie wyobrazić sobie np. taki wpis:
Dodatkowym plusem jest to, że zniknąłby jeden z problemów współpracy międzynarodowej, czyli na czyim forum mamy realizować inicjatywę i poprzez to nabijać posty. Bo można by do jednego wpisu dodać hasztagi trzech państw.
Jestem w stanie wyobrazić sobie np. taki wpis:
Cytat:#bialenia #parlamentrb #ustawaowiecznejprezydenturze
Panie Marszałku,
Wysoka Izbo,
Blablablablablabla.
Dodatkowym plusem jest to, że zniknąłby jeden z problemów współpracy międzynarodowej, czyli na czyim forum mamy realizować inicjatywę i poprzez to nabijać posty. Bo można by do jednego wpisu dodać hasztagi trzech państw.

