• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wojskowe Zakłady Montażowe Nr. 4 "Tauzen"
#17
Cytat:Wy będzie chcieli z czasem zrezygnować z T-2, pytanie czy jest sens utrzymać zdolności produkcyjne części do T-2 i RVT-2 za duże pieniądze albo dziadować i kanibalizować stare pojazdy, może trzeba kupić coś nowego. Prawdziwy koszt eksploatacji WZT kryje się w jednostce napędowej - i tutaj możemy odpowiednio przebudować Adaksa, żeby był kompatybilny z jednostkami napędowymi z T-4B1.
I tutaj jedynym sensownym pojazdem WZT byłby pojazd na podwoziu T-4. Zakładając, że zrezygnujemy z czasem z T-2 - to po prostu WZT, który jest odpowiednikiem realowego WZT-5 (bo nasz T-4B1 to odpowiednik Leo-2A5). Nie ma sensu wprowadzanie proponowanego przez Was WZT, bo nic nie oferuje poza tym co mamy w RVT-2A i B - to po prostu WZT oparte na starszym typie czołgu... to już lepiej mieć takie, które są w sumie porównywalne, ale wykorzystują podwozie używanego przez nas czołgu choć też starszego. Jak będziesz miał WZT na podwoziu naszego T-4 to chętnie zakupię...

Zresztą jeśli chodzi o rozwój Sił Zbrojnych RB to inwestujemy w nowoczesność głównie w Lotnictwie i Marynarce Wojennej, a rozwój wojsk lądowych jest zdecydowanie wolniejszy. Nie mamy agresywnej polityki, a znajdujemy się na kilku (obecnie - wliczając Wyspy Przyjaźni) wyspach. Otacza nas woda... przeciwnika, który chciałby nas zaatakować najlepiej zniszczyć zanim zdoła do nas dotrzeć i do tego potrzebujemy silnej marynarki i lotnictwa. Tutaj idą największe nakłady - i stąd nowoczesne F-9A oraz F-12A/B/C pojawiające się w naszym lotnictwie (o sporej liczbie F-2C i FA-5C nie wspominam). Stąd np. nowy lekki lotniskowiec i wymiana sprzętu na pokładach naszych okrętów itd.

Rozwijamy też Korpus Kosmiczny... bo nasza siła nie leży w Wojskach Lądowych. Przeciwnik, który chciałby nas zaatakować musi się najpierw zmierzyć z naszym lotnictwem, - a obecnie kto panuje w powietrzu ten wygrywa wojny. Mogę nie postawić stopy na obcym lądzie, ale cofnąć przeciwnika "do epoki kamienia łupanego"... takie czasy.

Nasza armia nie rozwinęła się nagle... rozwija się sukcesywnie od 2014, przeszliśmy kilka etapów (nawet w technologii kosmicznej nie ominęliśmy żadnego etapu), zanim nie osiągnęliśmy obecnego zaawansowanego poziomu technicznego (a zaczynaliśmy w 2014 od niezłej "arabskości"). Stawiam obecnie na lotnictwo i marynarkę, a nasze dywizje WL jak na razie w zupełności wystarczają do walki na lądzie... ale do niej musi najpierw dojść - bo przeciwnika dopadną najpierw nasze samoloty i okręty. Musiałby najpierw dać radę desant wysadzić. A najlepsze "lekarstwo" na desant to zniszczyć go zanim się zdoła "desantować" i na tym się skupiamy.


Wiadomości w tym wątku
RE: Wojskowe Zakłady Montażowe Nr. 4 "Tauzen" - przez Ronon Dex - 12-11-2019 21:49



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości