Ja ją sobie stonowałem, cenię właściwości symulacyjne, a nie cukierkowość grafiki, zwłaszcza, że ładuję w nią jakieś 250-300 GB modów, które nawet wyłączone, krzaczą i deoptymalizują.
Nie mówię, że proces robienia liveries w FSX jest łatwy - jestem wręcz nastawiony odwrotnie, bo sam się za to parę razy zabierałem i wiem jak trudno jest zrobić coś przyjemnego dla oka. Raczej chodzi mi o to, że w ARMie to nie ogranicza się do wrzucenia rzeczy logicznie w konkretne miejsce, a trzeba zadziałać nielogicznie i napisać oddzielną modyfikację, co jest jeszcze dla mnie terra incognita, ale mam plan się tego przy okazji nauczyć.
Nie mówię, że proces robienia liveries w FSX jest łatwy - jestem wręcz nastawiony odwrotnie, bo sam się za to parę razy zabierałem i wiem jak trudno jest zrobić coś przyjemnego dla oka. Raczej chodzi mi o to, że w ARMie to nie ogranicza się do wrzucenia rzeczy logicznie w konkretne miejsce, a trzeba zadziałać nielogicznie i napisać oddzielną modyfikację, co jest jeszcze dla mnie terra incognita, ale mam plan się tego przy okazji nauczyć.

