17-11-2019 15:06
17 listopad 2019 "Operacja igloo"
Poddałem w wątpliwość wniosek o opuszczeniu przez Biegunitów owego igloo. Pozostawało siedzieć w ukryciu i czekać. Nie jest to przyznaje ani łatwe ani przyjemne. Raz, że w takich warunkach żeby czuć ciepło należy wciąż pozostawać w ruchu. Dwa, co gorsze, podważanie decyzji członka wyprawy wyższego rangą, może skutkować uznaniem mię sabotażystą. Ryzykuję sporo ale lepiej mądrze stać niż głupio biegać. No więc czekam, wypatruję aż tu nagle dwóch nieznanych mi przybyszów hyc do igloo. Wtedy ja z drugiej strony wbiegam z zamiarem aresztowania obu lecz wszystko na próżno. Tamci nie rozumieją mnie, ja ich. Przemawiają narzeczem, którego nie jestem w stanie rozpoznać. Dopiero po opróżnieniu litrowej butelki Admusena nawiązujemy kontakt. Układamy nawet wspólnie pieśń bojową, a na koniec okazują się wielce pomocni zapewniając eskortę do bazy.
Poddałem w wątpliwość wniosek o opuszczeniu przez Biegunitów owego igloo. Pozostawało siedzieć w ukryciu i czekać. Nie jest to przyznaje ani łatwe ani przyjemne. Raz, że w takich warunkach żeby czuć ciepło należy wciąż pozostawać w ruchu. Dwa, co gorsze, podważanie decyzji członka wyprawy wyższego rangą, może skutkować uznaniem mię sabotażystą. Ryzykuję sporo ale lepiej mądrze stać niż głupio biegać. No więc czekam, wypatruję aż tu nagle dwóch nieznanych mi przybyszów hyc do igloo. Wtedy ja z drugiej strony wbiegam z zamiarem aresztowania obu lecz wszystko na próżno. Tamci nie rozumieją mnie, ja ich. Przemawiają narzeczem, którego nie jestem w stanie rozpoznać. Dopiero po opróżnieniu litrowej butelki Admusena nawiązujemy kontakt. Układamy nawet wspólnie pieśń bojową, a na koniec okazują się wielce pomocni zapewniając eskortę do bazy.

