28-11-2019 20:58
Być może, ale taki jest fakt. Jeśli ktoś nie robi kompletnie niczego konstruktywnego (nie biorę tu pod uwagę przypadku braku czasu/weny), to sieje defetyzm, krytykuje niekonstruktywnie i pewnie spiskowałby, gdyby tylko była taka możliwość (z czystej złośliwości).
Obserwuję niestety, że coraz więcej osób poprzestaje na obserwacji i komentowaniu mikroświata, a nie aktywnym uczestnictwie. Stąd oczekiwania, że ktoś będzie ich bawił, oczekiwanie od władz państwowych tworzenia im rozrywki. Nic dziwnego, że nie bawią się dobrze. Jeśli ktoś chce rozrywkę podaną na tacy, to niech sobie wykupi Netflixa albo Pornhub. Mikronacje są natomiast zabawą w której trzeba uczestniczyć, żeby dawała frajdę.
Obserwuję niestety, że coraz więcej osób poprzestaje na obserwacji i komentowaniu mikroświata, a nie aktywnym uczestnictwie. Stąd oczekiwania, że ktoś będzie ich bawił, oczekiwanie od władz państwowych tworzenia im rozrywki. Nic dziwnego, że nie bawią się dobrze. Jeśli ktoś chce rozrywkę podaną na tacy, to niech sobie wykupi Netflixa albo Pornhub. Mikronacje są natomiast zabawą w której trzeba uczestniczyć, żeby dawała frajdę.

