Problem polega na tym, że jest różnica pomiędzy sporem, a kłótnią... pomiedzy dyskusją, bełkotem itd. Jeżeli chcesz się ze mną spierać czy dyskutować to OK. Ale rób na jakiś poziomie, albo sobie odpuść... "Dyskusja" na poziomie durnych rysuneczków czy głupkowatych tekstów na poziomie 12-letniego trolla - to nie moj klimat i raczej mnie to nie bawi, choć ogólnie dyskutować lubię.
Tak więc spory mi nie przeszkadzają, dyskusje tym bardziej nie... ale jeśli chcesz ze mną się spierać to przyjmij do wiadomości, że silenie się na robienie z siebie trolla lub jakieś pseudo śmieszne teksty, które bawią tylko Ciebie to nie droga do dyskusji.
Chcesz się spierać politycznie czy światopoglądowo? OK - ale zachowaniem jakiegoś poziomu. Jeśli nie chcesz w taki sposób to OK - ale wtedy po prostu pomiń w tym moją osobę i rób to z kimś, komu taki styl odpowiada. To tak na szybko z telefonu, bo dzisiaj ma "nasiadówkę" w robocie i szybko przy kompie nie będę.
Tak więc spory mi nie przeszkadzają, dyskusje tym bardziej nie... ale jeśli chcesz ze mną się spierać to przyjmij do wiadomości, że silenie się na robienie z siebie trolla lub jakieś pseudo śmieszne teksty, które bawią tylko Ciebie to nie droga do dyskusji.
Chcesz się spierać politycznie czy światopoglądowo? OK - ale zachowaniem jakiegoś poziomu. Jeśli nie chcesz w taki sposób to OK - ale wtedy po prostu pomiń w tym moją osobę i rób to z kimś, komu taki styl odpowiada. To tak na szybko z telefonu, bo dzisiaj ma "nasiadówkę" w robocie i szybko przy kompie nie będę.
