06-12-2019 23:38
> W przypadku, gdy materia ta jest uregulowana aktem wyższego rzędu, tu konstytucją, to w celu uniknięcia wątpliwości, że regulacja ta nie jest zupełna, sformułowanie to jest potrzebne.
Widocznie z tym jest tak, że jeden prawnik mówi tak, drugi prawnik mówi nie.
Tym drugim prawnikiem jest niejaki Mandragor-renegat (znany też pod pseudonimem P2G), który zawsze jechał po takich sformułowaniach, twierdząc że to i tak wynika z hierarchii ważności aktów prawnych, reguł kolizyjnych, etc. etc. Ale łotewer, nie będę się spierała o takie mało znaczące szczegóły.
> Brzmi to jednak trochę nie po polsku.
W ogóle język tej całej konstytucji brzmi stylistycznie… ech, słabo. Ja rozumiem, że nie każdy ma zdolności językowe (linguistic skills), ja sama piszę tak że tow. KJM czy Zaorski mógłby być dumny, ale jednak niektóre sformułowania brzmią jak wypracowanie gimnazjalisty, nie akt prawny. Weźmy np. poniższy artykuł:
Parlamentowi Republiki Bialeńskiej przewodniczy Prezydent Republiki Bialeńskiej, który ma obowiązek powołać […] Przewodniczącego pro tempore Parlamentu Republiki Bialeńskiej zastępującego go w przewodniczeniu Parlamentowi w trakcie nieobecności. […] Przewodniczący pro tempore musi zostać wyznaczony z grona Posłów.
(bez fragmentów dodanych poprawką)
Ja bym go przeredagowała w ten sposób:
Parlamentowi przewodniczy Prezydent Republiki Bialeńskiej, zaś w przypadku nieobecności Prezydenta, przewodniczący pro tempore Parlamentu Republiki Bialeńskiej. Prezydent wyznacza przewodniczącego pro tempore spośród grona posłów w terminie 7 dni od ogłoszenia wyników wyborów. [i tutaj już dalej to co wprowadza poprawka]
(swoją drogą – moja wersja krótsza, nawet z tym sformułowaniem o 7 dniach)
Ale to już kompletna kosmetyka. Do poprawy najwyżej w przypadku gdybyśmy chcieli pisać nową konstytucję.
Widocznie z tym jest tak, że jeden prawnik mówi tak, drugi prawnik mówi nie.
Tym drugim prawnikiem jest niejaki Mandragor-renegat (znany też pod pseudonimem P2G), który zawsze jechał po takich sformułowaniach, twierdząc że to i tak wynika z hierarchii ważności aktów prawnych, reguł kolizyjnych, etc. etc. Ale łotewer, nie będę się spierała o takie mało znaczące szczegóły.
> Brzmi to jednak trochę nie po polsku.
W ogóle język tej całej konstytucji brzmi stylistycznie… ech, słabo. Ja rozumiem, że nie każdy ma zdolności językowe (linguistic skills), ja sama piszę tak że tow. KJM czy Zaorski mógłby być dumny, ale jednak niektóre sformułowania brzmią jak wypracowanie gimnazjalisty, nie akt prawny. Weźmy np. poniższy artykuł:
Parlamentowi Republiki Bialeńskiej przewodniczy Prezydent Republiki Bialeńskiej, który ma obowiązek powołać […] Przewodniczącego pro tempore Parlamentu Republiki Bialeńskiej zastępującego go w przewodniczeniu Parlamentowi w trakcie nieobecności. […] Przewodniczący pro tempore musi zostać wyznaczony z grona Posłów.
(bez fragmentów dodanych poprawką)
Ja bym go przeredagowała w ten sposób:
Parlamentowi przewodniczy Prezydent Republiki Bialeńskiej, zaś w przypadku nieobecności Prezydenta, przewodniczący pro tempore Parlamentu Republiki Bialeńskiej. Prezydent wyznacza przewodniczącego pro tempore spośród grona posłów w terminie 7 dni od ogłoszenia wyników wyborów. [i tutaj już dalej to co wprowadza poprawka]
(swoją drogą – moja wersja krótsza, nawet z tym sformułowaniem o 7 dniach)
Ale to już kompletna kosmetyka. Do poprawy najwyżej w przypadku gdybyśmy chcieli pisać nową konstytucję.

