07-12-2019 00:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-12-2019 00:03 przez Karol Medycejski.)
> Widocznie z tym jest tak, że jeden prawnik mówi tak, drugi prawnik mówi nie. Tym drugim prawnikiem jest niejaki Mandragor-renegat (znany też pod pseudonimem P2G), który zawsze jechał po takich sformułowaniach, twierdząc że to i tak wynika z hierarchii ważności aktów prawnych, reguł kolizyjnych, etc. etc. Ale łotewer, nie będę się spierała o takie mało znaczące szczegóły.
Tutaj te aspekty nie mają za wiele do rzeczy. Zupełność regulacji (np. konstytucyjnej) to dość trudne zagadnienie, co do którego zawsze będzie wiele sporów, bo to kwestia ocenna. Niemniej, może to mieć dość poważne konsekwencje, stąd lepiej mitygować je na starcie. Tym bardziej, że przepis konstytucji jest tu dość mocno rozbudowany i zawiera trochę szczegółów.
Tutaj te aspekty nie mają za wiele do rzeczy. Zupełność regulacji (np. konstytucyjnej) to dość trudne zagadnienie, co do którego zawsze będzie wiele sporów, bo to kwestia ocenna. Niemniej, może to mieć dość poważne konsekwencje, stąd lepiej mitygować je na starcie. Tym bardziej, że przepis konstytucji jest tu dość mocno rozbudowany i zawiera trochę szczegółów.

