07-12-2019 15:21
Obecna sytuacja nie może trwać dalej. Mamy kilka rozwiązań:
1) Pozwolić na spam, trolling i wszystko inne. Konsekwencją będzie odejście ludzi, którzy się starają, prowadzą merytoryczną działalność. Bo nikomu nie będzie się chciało robić czegokolwiek, jeśli reakcją jest tylko bezsensowny trolling.
2) Pokazowe pozbycie się 'trollów'. Konsekwencją będzie malutka i nieaktywna Bialenia. 2-3 posty dziennie nie będą przenośnią, ale rzeczywistością.
3) Zamknięcie interesu. Skoro nie możemy się dogadać, to może pora zakończyć żywot Bialenii?
4) Porozumienie. Możemy też się dogadać, ale obie strony musiałyby zacząć się szanować. Obecnie nie widzę tego po żadnej ze stron.
A co do mnie, to oczywiście ta wypowiedź zostanie też obśmiana, ale trudno. Jestem rozgoryczony, że po tym, co zrobiłem przez ostatni rok, jest to właściwie niedocenione nawet w samej Bialenii. Republika była nieaktywnym sarmackim protektoratem, który miał zostać włączony do KS jako kolejna prowincja. Tymczasem udało się odbudować aktywną, uznawaną międzynarodowo i będącą ośrodkiem opiniotwórczym Bialenię. Śmiem twierdzić, że beze mnie niczego by tu nie było (choć oczywiście są też inni zasłużeni). I jak się mnie traktuje po tym wszystkim? To jest autentycznie frustrujące, bo włożyłem sporo wysiłku, żeby odbudować ten kraj.
1) Pozwolić na spam, trolling i wszystko inne. Konsekwencją będzie odejście ludzi, którzy się starają, prowadzą merytoryczną działalność. Bo nikomu nie będzie się chciało robić czegokolwiek, jeśli reakcją jest tylko bezsensowny trolling.
2) Pokazowe pozbycie się 'trollów'. Konsekwencją będzie malutka i nieaktywna Bialenia. 2-3 posty dziennie nie będą przenośnią, ale rzeczywistością.
3) Zamknięcie interesu. Skoro nie możemy się dogadać, to może pora zakończyć żywot Bialenii?
4) Porozumienie. Możemy też się dogadać, ale obie strony musiałyby zacząć się szanować. Obecnie nie widzę tego po żadnej ze stron.
A co do mnie, to oczywiście ta wypowiedź zostanie też obśmiana, ale trudno. Jestem rozgoryczony, że po tym, co zrobiłem przez ostatni rok, jest to właściwie niedocenione nawet w samej Bialenii. Republika była nieaktywnym sarmackim protektoratem, który miał zostać włączony do KS jako kolejna prowincja. Tymczasem udało się odbudować aktywną, uznawaną międzynarodowo i będącą ośrodkiem opiniotwórczym Bialenię. Śmiem twierdzić, że beze mnie niczego by tu nie było (choć oczywiście są też inni zasłużeni). I jak się mnie traktuje po tym wszystkim? To jest autentycznie frustrujące, bo włożyłem sporo wysiłku, żeby odbudować ten kraj.

