07-12-2019 20:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-12-2019 20:34 przez Karol Medycejski.)
Cieszę się Andrzeju, że przyłożyłeś do całości nieco bardziej obiektywną miarę i przybrałeś koncyliacyjną postawę. Musisz zrozumieć, że nie każdy ma tyle czasu lub chęci, by "bardziej" angażować się w mirkonacje, poświęcając nawet tę godzinę lub dwie dziennie. Ja w tygodniu pracuję od rana do wieczora, a ponadto angażuję się w kilka inicjatyw i dodatkowo chodzę jeszcze na jakieś resztki zajęć, zaś w weekendy piszę pracę dyplomową. Nie mam zatem czasu, by angażować się w długie akademickie dysputy, gdy robię to w realu, ani pisać długich elaboratów, gdy piszę takie w realu przez 7 dni tygodnia.
Jeżeli nie odpowiadał Ci taki model obywatela, to mogłeś napisać to wprost. Ja w Bialenii udzielam się z dwu powodów: dla własnej satysfakcji i zabawy oraz by wnieść tu choć odrobinę merytorycznego wkładu w system prawa. Jak nie chcecie jednak kogoś takiego, bo przeszkadza Wam w waszej wizji, to nie jestem przywiązany liną - mogę opuścić pokład w każdej chwili. Tym bardziej, że taka atmosfera mi po prostu nie odpowiada, a nie będę się tu logował za karę.
Nie zamierzam bowiem chodzić na czyimś pasku i v-mieszkać w miejscu, gdzie panuje dyktatura jednej wizji zabawy, forsowana przez wąską grupę "trzymającą władzę".
Jeżeli nie odpowiadał Ci taki model obywatela, to mogłeś napisać to wprost. Ja w Bialenii udzielam się z dwu powodów: dla własnej satysfakcji i zabawy oraz by wnieść tu choć odrobinę merytorycznego wkładu w system prawa. Jak nie chcecie jednak kogoś takiego, bo przeszkadza Wam w waszej wizji, to nie jestem przywiązany liną - mogę opuścić pokład w każdej chwili. Tym bardziej, że taka atmosfera mi po prostu nie odpowiada, a nie będę się tu logował za karę.
Nie zamierzam bowiem chodzić na czyimś pasku i v-mieszkać w miejscu, gdzie panuje dyktatura jednej wizji zabawy, forsowana przez wąską grupę "trzymającą władzę".

