Czas powoli wymienić się pomysłami na organizację...
Tworzymy dla GRZ dwie brygady... i w sumie zgadzam się z Tobą, że trzeba je ukształtować tak by mogły współpracować z SZ RB. Na początku byłem za tym, żeby bardziej odzwierciedlały struktury z lat 70-tych, ale doszedłem do wniosku, że nie jest to konieczne i lepiej jednak opracować struktury bardziej dostosowane do potrzeb czyli z większą samodzielnością batalionów. GRZ ma stosunkowo nieliczne siły, ale pory teren - to tak będzie skuteczniej.
Jednak moim zdaniem odmiennie od organizacji batalionów w SZ RB powinniśmy mieć ich więcej, ale mniejsze. W brygadach SZ RB są po trzy bataliony zmechanizowane, liczące po 4 kompanie (2 czołgów i 2 zmechanizowane lub 1 czołgów i 3 zmechanizowane - zależnie o typu dywizji). Dla batalionów Rzeszy przyjąłbym zasadę, że w brygadzie są po 4 bataliony, ale liczące po jednej kompanii czołgów i po dwie kompanie zmechanizowane (na BWP). Tym samym kompanie czołgów miałyby po 4 plutony (w razie czego po dwa do wsparcia jednej kompanii zmechanizowanej), a dywizjon artylerii miałby np. dwie baterie dział samobieżnych (każda po dwa plutony ogniowe) - w razie potrzeby jeden pluton ogniowy do wsparcia batalionu zmechanizowanego.
Sprzęt proponuje taki, jakiego jest dużo na zapasach SZ RB (po przezbrojeniu) i pasujący do lat 70-tych czyli czołgi T-2 (ale w wersjach wcześniejszych czyli niedoprowadzone do standardu T-2M1) czyli T-2A oraz BWP typu CVT-1-IFV i CVT-1-RFV. I podobny standardem okresu czyli SGH-2-122 oraz samochody pancerne typoszeregu AVW-3 itd.
U siebie w lennie samodzielny batalion zmechanizowany oparłbym na sprzęcie nietypowym (po nieistniejącej 2 BOT) czyli czołg T-3, BWP CVT-3 czy kołowe transportery CVW-3. Ten sprzęt miał zastąpić używane T-2, CVT-1/2 itd. - ale poszliśmy w kierunku bardziej "zachodnim" i było go niewiele - jedna niewielka brygada OT - na duży batalion (samodzielny) będzie akurat, z SZ RB się nie przyda bo jest nietypowy.
Natomiast po wystawieniu dywizjonu szturmowego zostało mi jeszcze jakieś 600 gwardzistów do wykorzystania w kontyngencie - to wystawię batalion podobny (sprzęt kompatybilny logistycznie czyli czołgi T-2A oraz BWP CVT-2... których też pewna ilość na zapasach SZ RB jest) do tego w Brygadzie GRZ i tym samym będzie to 5-ty batalion pod rozkazami dowódcy tej brygady. Jeżeli podobnie (w sensie kontyngentu) postąpię z Gwardią Lisendorff (jestem tam zarządcą) to będzie też 6-ty taki batalion. Ponieważ GL ma do wykorzystania cały 1000-osobowy kontyngent to dodam tam jeszcze baterię artylerii - co pozwoli na wparcie obu dodatkowych batalionów kontyngentowych). Tym samym brygada GRZ będzie mogła stworzyć sześć batalionowych grup bojowych na Wyspie Bialeńskiej. Samą Gwardię Lisendorff (w sensie tej części niekontyngentowej) stworzę zgodnie z życzeniem Thomasa "po niemiecku".
Czekam na opinie Lwa - by ustalić dalsze szczegóły i przygotować w weekend wizualizację i schematy oraz bardziej szczegółowe opisy.
Tworzymy dla GRZ dwie brygady... i w sumie zgadzam się z Tobą, że trzeba je ukształtować tak by mogły współpracować z SZ RB. Na początku byłem za tym, żeby bardziej odzwierciedlały struktury z lat 70-tych, ale doszedłem do wniosku, że nie jest to konieczne i lepiej jednak opracować struktury bardziej dostosowane do potrzeb czyli z większą samodzielnością batalionów. GRZ ma stosunkowo nieliczne siły, ale pory teren - to tak będzie skuteczniej.
Jednak moim zdaniem odmiennie od organizacji batalionów w SZ RB powinniśmy mieć ich więcej, ale mniejsze. W brygadach SZ RB są po trzy bataliony zmechanizowane, liczące po 4 kompanie (2 czołgów i 2 zmechanizowane lub 1 czołgów i 3 zmechanizowane - zależnie o typu dywizji). Dla batalionów Rzeszy przyjąłbym zasadę, że w brygadzie są po 4 bataliony, ale liczące po jednej kompanii czołgów i po dwie kompanie zmechanizowane (na BWP). Tym samym kompanie czołgów miałyby po 4 plutony (w razie czego po dwa do wsparcia jednej kompanii zmechanizowanej), a dywizjon artylerii miałby np. dwie baterie dział samobieżnych (każda po dwa plutony ogniowe) - w razie potrzeby jeden pluton ogniowy do wsparcia batalionu zmechanizowanego.
Sprzęt proponuje taki, jakiego jest dużo na zapasach SZ RB (po przezbrojeniu) i pasujący do lat 70-tych czyli czołgi T-2 (ale w wersjach wcześniejszych czyli niedoprowadzone do standardu T-2M1) czyli T-2A oraz BWP typu CVT-1-IFV i CVT-1-RFV. I podobny standardem okresu czyli SGH-2-122 oraz samochody pancerne typoszeregu AVW-3 itd.
U siebie w lennie samodzielny batalion zmechanizowany oparłbym na sprzęcie nietypowym (po nieistniejącej 2 BOT) czyli czołg T-3, BWP CVT-3 czy kołowe transportery CVW-3. Ten sprzęt miał zastąpić używane T-2, CVT-1/2 itd. - ale poszliśmy w kierunku bardziej "zachodnim" i było go niewiele - jedna niewielka brygada OT - na duży batalion (samodzielny) będzie akurat, z SZ RB się nie przyda bo jest nietypowy.
Natomiast po wystawieniu dywizjonu szturmowego zostało mi jeszcze jakieś 600 gwardzistów do wykorzystania w kontyngencie - to wystawię batalion podobny (sprzęt kompatybilny logistycznie czyli czołgi T-2A oraz BWP CVT-2... których też pewna ilość na zapasach SZ RB jest) do tego w Brygadzie GRZ i tym samym będzie to 5-ty batalion pod rozkazami dowódcy tej brygady. Jeżeli podobnie (w sensie kontyngentu) postąpię z Gwardią Lisendorff (jestem tam zarządcą) to będzie też 6-ty taki batalion. Ponieważ GL ma do wykorzystania cały 1000-osobowy kontyngent to dodam tam jeszcze baterię artylerii - co pozwoli na wparcie obu dodatkowych batalionów kontyngentowych). Tym samym brygada GRZ będzie mogła stworzyć sześć batalionowych grup bojowych na Wyspie Bialeńskiej. Samą Gwardię Lisendorff (w sensie tej części niekontyngentowej) stworzę zgodnie z życzeniem Thomasa "po niemiecku".
Czekam na opinie Lwa - by ustalić dalsze szczegóły i przygotować w weekend wizualizację i schematy oraz bardziej szczegółowe opisy.
