Dreamland prowadzi własne badania dotyczące gier wojennych (w dwóch skalach) na potrzeby szkoleniowe.
Wychodzę z założenia, że system powinien odwzorowywać możliwe najlepiej pole bitwy, a nie być spin-offem gry z serii HOI. Dlatego za wzór wziąłem sobie prawdziwe narzędzia szkoleniowe.
Dreamland vs. S***cja?
W S*****i nikt nie ma pojęcia o wojsku i wojskowości, a Ci co udają, że mają - kłamią. Weźmy sobie za przykład wielkiego dowódcę wojskowego Augusta von H. , który twierdził, że pluton czołgów ma 512 wozów.
Poziom merytoryczny kulegów z S****cji załamuje i z tego powodu nie widzę najmniejszego sensu prowadzenia jakiejkolwiek interakcji z nimi.
Wychodzę z założenia, że system powinien odwzorowywać możliwe najlepiej pole bitwy, a nie być spin-offem gry z serii HOI. Dlatego za wzór wziąłem sobie prawdziwe narzędzia szkoleniowe.
Dreamland vs. S***cja?
W S*****i nikt nie ma pojęcia o wojsku i wojskowości, a Ci co udają, że mają - kłamią. Weźmy sobie za przykład wielkiego dowódcę wojskowego Augusta von H. , który twierdził, że pluton czołgów ma 512 wozów.
Poziom merytoryczny kulegów z S****cji załamuje i z tego powodu nie widzę najmniejszego sensu prowadzenia jakiejkolwiek interakcji z nimi.

