25-12-2019 18:00
O tak, kardynał Belardo to godny kandydat. <3 Co do Bergoglio, to wprawdzie jest blisko granicy herezji, o ile jej nie przekroczył (me ne frego), a do tego cierpi na popularną obecnie chorobę (zwłaszcza wśród nauczycieli i księży, którzy chcą udawać młodzieżowców, co wychodzi oczywiście niezdarnie), czyli nowinkarstwo, ALE głośno wyrażana wrażliwość społeczna (nawet jeśli jest zwykłym populizmem) daje biednym potwierdzenie, że obecny podział dóbr jest niesprawiedliwy i nie muszą się na to godzić w nadziei na zadośćuczynienie po śmierci.

