Zarówno Bialeńska Żegluga Morska, jak i Stocznia im. 1 maja są przedsiębiorstwami państwowymi. Pod względem prawnym nic nie stoi na przeszkodzie, by Ronon przeniósł przedsiębiorstwa poza Dżamahiriję. Sądzę jednak, że wojna gospodarcza wymierzona w Dżamahiriję spotka się z jej – uzasadnioną – reakcją.
> Pod względem prawnym nic nie stoi na przeszkodzie, by Ronon przeniósł przedsiębiorstwa poza Dżamahiriję.
To że coś jest legalne, nie oznacza że jest właściwe. Khand też wszystko robił legalnie.
Ponieważ i tak ustrój Dżamahiriji wymaga poprawek które mogą być wprowadzone jedynie przez parlament, będę naciskać na dalszą dewolucję uprawnień państwowych na Dżamahiriję (w tym m.in. kontrolę nad przedsiębiorstwami państwowymi), a jeżeli Rzesza także uzna że byłoby to im przydatne, także na Rzeszę. Dżamāhīrijja li-dżamāhīr!
AndrzejSwarzewski napisał(a):Zarówno Bialeńska Żegluga Morska, jak i Stocznia im. 1 maja są przedsiębiorstwami państwowymi. Pod względem prawnym nic nie stoi na przeszkodzie, by Ronon przeniósł przedsiębiorstwa poza Dżamahiriję. Oczywiście, że nic nie stoi na przeszkodzie... Tak się składa, że zupełnie niezależnie od tego, że jestem prezydentem - to jestem zarządzającym tymi przesiębiorstwami od chwili ich postania (w marcu 2014).
I nie jest to żadna "wojna gospodarcza" - jako dyrektor obu przedsiębiorstw jestem odpowiedzialny za ich kondycję oraz funkcjonowanie. W obecnej sytuacji w Dżamahiriji nie ma możliwości by funkcjonowały tam normalne przedsiębiorstwa, które co prawda są przedsiębiorstwami państwowymi, ale od początku swojego istnienia działały jako przesiębiorstwa "rynkowe", kierujące się normalnymi zasadami ekonomii itd. W przedsiębiorstwa te włożyłem sporo swojej pracy i nie zamierzam dopuścić do ich upadku - tylko dlatego, że w miejscu ich dotychczasowego funkcjonowania stworzono system "komuszo-kołchoźniany".
Przedsiębiorstwa będą więc funkcjonowały tam, gdzie funkcjonuje normalna gospodarka i normalne zasady czyli w Rzeszy. Wszelkie decyzje dotyczące funkcjonowania przedsiębiorstw należą do zarządzającego, w tym również ich lokalizacja. To zarządzający tworzy przedsiębiorstwo, a jego wizerunek w RB jest wynikiem jego i tylko jego pracy.
Nic nie stoi na przeszkodzie by mieszkańcy czy raczej władze DB utworzyły w to miejsce swoje przedsiębiorstwa i je prowadzili... Mamy swobodę gospodarczą i nikt nikomu nie broni prowadzenia przedsiębiorstw, a już na pewno nie zamierzam wykorzystywać stanowiska i odmawiać komukolwiek z DB zgody na utworzenie jakiegokolwiek przedsiębiorstwa - tak więc nie ma mowy o żadnej "wojnie gospodarczej". Proszę włożyć w nie swoją pracę i sobie je prowadzić - życzę sukcesów. Natomiast ja nie zamierzam (jako przedsiębiorca) wkładać własnej pracy w funkcjonowanie czegokolwiek DB, bo jest to system mi z gruntu obcy i nieprzyjazny.
Przy okazji spełnię też życzenie władz DB i stopniowo (w miarę budowy odpowiednich baz w innych miejscach) wycofam również bazy Sił Zbrojnych z terenu DB. Analiza kwestii lotniczych pokazała, ze bez zlokalizowanych tam baz z zasadzie można sobie poradzić. Co prawda zasięg samolotów w kierunku północnym nieco się zmniejszy, ale częściowo można sobie będzie poradzić poprzez budowę lotniska wojskowego obok Lisewa oraz za pomocą lotnictwa morskiego.
Tak więc sądzę, że władze DB powinny być zadowolone - bo w zasadzie spełniam ich życzenie czyli usuwam wszystko co jest zakresem mojej działalności i samą swoją osobę z terenu Dżamahiriji. Na szczęście Republika Bialeńska jest na tyle duża, że jest w niej miejsce gdzie indziej.
A tak przy okazji "wojna gospodarcza" byłby bardzo pozytywna - na pewno ożywiłaby naszą gospodarkę, bo zawsze jest lepiej gdy funkcjonują przedsiębiorstwa konkurencyjne niż są same monopole...
ʿĀlija zawdżat Akrypa napisał(a):Ponieważ i tak ustrój Dżamahiriji wymaga poprawek które mogą być wprowadzone jedynie przez parlament, będę naciskać na dalszą dewolucję uprawnień państwowych na Dżamahiriję (w tym m.in. kontrolę nad przedsiębiorstwami państwowymi)
Nie ma żadnych przeszkód by na terenie DB tworzono przedsiębiorstwa, które będą zarządzane przez władze tegoż regionu. Ułatwię Wam to i zaraz przygotuję oraz złożę w Parlamencie projekt zmian w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej, do której wprowadzę poprawki umożliwiające tworzenie przedsiębiorstw, nad którymi wyłączną władze będą miały władze regionów.
> Oczywiście, że nic nie stoi na przeszkodzie... Tak się składa, że zupełnie niezależnie od tego, że jestem prezydentem - to jestem zarządzającym tymi przesiębiorstwami od chwili ich postania (w marcu 2014).
Just because you can, doesn’t mean you should.
Skoro przyjęliśmy, że coś jest wspólną własnością całego narodu bialeńskiego, to kompletnie nie wypada traktować tego jako waszą prywatną własność którą możecie rozporządzać jak chcecie. To nie kwestia prawa, to kwestia etyki i umowy społecznej. To co uprawiacie, to jest czystej wody khandyzm. Khand także uważał, że jeżeli ma do czegoś prawo, to może sobie z tym prawem robić co chce, nawet jeżeli to co robił to były działania destruktywne.
> W przedsiębiorstwa te włożyłem sporo swojej pracy i nie zamierzam dopuścić do ich upadku - tylko dlatego, że w miejscu ich dotychczasowego funkcjonowania stworzono system "komuszo-kołchoźniany".
Nie wiem jak w warunkach gospodarki czysto narracyjnej jakiekolwiek przedsiębiorstwa mogłyby „upadać”. Co najwyżej, gdyby ich zarządca postanowiłby o celowym poprowadzeniu ich w stronę upadku. (ale wtedy mógłby ratować je przed kim? przed samym sobą?)
Swoją drogą, nawet jeżeli byśmy mieli gospodarkę symulowaną, to przypominam, że za czasów Złotej Wolności w Sarmacji, to Wandystan ze swoją gospodarką uspołecznioną (i opartą w dużej mierze na czynach społecznych) osiągał najlepsze wyniki gospodarcze w całym systemie.
> Nic nie stoi na przeszkodzie by mieszkańcy czy raczej władze DB utworzyły w to miejsce swoje przedsiębiorstwa i je prowadzili...
Odwrotnie. To wy powinniście założyć własne przedsiębiorstwo jeżeli klimat w DB wam nie pasuje, a nie rozporządzać wspólnym dziedzictwem tak jakby to było wasze prywatne.
> bo w zasadzie spełniam ich życzenie czyli usuwam wszystko co jest zakresem mojej działalności i samą swoją osobę z terenu Dżamahiriji
Nikt w DB do tej pory nic nie mówił na temat konieczności usuwania waszej osoby.
24-11-2019 15:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-11-2019 15:32 przez Ronon Dex.)
ʿĀlija zawdżat Akrypa napisał(a):Skoro przyjęliśmy, że coś jest wspólną własnością całego narodu bialeńskiego, to kompletnie nie wypada traktować tego jako waszą prywatną własność którą możecie rozporządzać jak chcecie.
[...]
Odwrotnie. To wy powinniście założyć własne przedsiębiorstwo jeżeli klimat w DB wam nie pasuje, a nie rozporządzać wspólnym dziedzictwem tak jakby to było wasze prywatne.
Jesteś w błędzie... Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej (wytłuszczenie moje):
Artykuł 8
1. Właściciel lub zarządca przedsiębiorstwa ma prawo do dowolnego, narracyjnego kształtowania swojego lub zarządzanego przez siebie przedsiębiorstwa. Jest on wyłącznie odpowiedzialny za działalność i kształtowanie wizerunku swojej firmy lub przedsiębiorstwa.
2. Żadne władze państwowe lub regionalne nie mogą ingerować w działalność przesiębiorstw z zastrzeżeniem art. 5 ust. 3.
Mamy narracyjną gospodarkę, przedsiębiorstwa tworzone są i prowadzone przez ludzi, którzy tego chcą. I robią to w sposób taki jaki chcą... Mogą sobie je otwierać i zamykać, mogą je przenosić czy rozbudowywać.
Ja oczywiście rozumiem, że tradycją "systemów komuszych" jest rabowanie cudzej pracy - ale ja nie zamierza się temu poddawać. Po prostu opuszczam DB (której klimat mi nie pasuje) wraz z całością prowadzonej przez siebie działalności i mam do tego całkowite prawo.
W zasadzie byłby problem, gdybym to ja sam chciał usunąć z terenu DB elementy Sił Zbrojnych - bo można by mi wtedy zarzucić, że (w tym momencie jako Prezydent lub D-ca SZ RB) osłabiam obronność regionu. Jednak w tym przypadku to jest akurat wola i to wyrażona dość dobitnie władz regionalnych czyli trudno o taki zarzut. Po prostu nie zamierzam się wykłócać i choć wykazałem, że władze DB nie mogą wymusić opuszczenia terenów DB przez element państwa jakim są Siły Zbrojne RB to po rozpatrzeniu sprawy sam przeprowadzę ich restrukturyzację w taki sposób by nie było ich na terenie DB. Czyli więc powinniście być zadowoleni - bo wszystko jest po Waszej myśli.
> i mam do tego całkowite prawo.
Której części „Just because you can, doesn’t mean you should” i „To nie kwestia prawa” nie rozumiecie?
> Ja oczywiście rozumiem, że tradycją "systemów komuszych" jest rabowanie cudzej pracy
Taki korwinistyczny bełkot to możecie sobie wciskać, za przeproszeniem, Veriopinowi.
Najśmieszniejsze, że to właśnie w twoim jebanym kapitaliźmie, to co stworzysz dla „pracodawcy” bądź chociaż w swoim czasie pracy jest jego, i nie masz do tego żadnych praw, nie możesz wycofać tego jak ci się to nie podoba – wiem, bo sama taką klauzulę w umowie musiałam podpisywać. Tak samo wygląda – niepisana – umowa społeczna mikronacji, że jeżeli ktoś coś tworzy dla państwa, rozumianego jako ogól obywateli, a nie jako jego instytucje, to należy to do ogółu obywateli i wspólnego dziedzictwa. Wy zaś próbujecie taką umowę złamać, tylko dlatego że prawo wam na to, teoretycznie, pozwala. Ale to że coś jest legalne, nie oznacza że jest właściwe, jak już wcześniej napisałam.
ʿĀlija zawdżat Akrypa napisał(a):a nie rozporządzać wspólnym dziedzictwem Nie przypomina sobie by ktokolwiek poza mną przyłożył rękę do funkcjonowania tego przedsiębiorstwa...
Ale jeśli chodzi o jego historię to nie zostanie w żaden sposób wymazana. Zarówno na stronie, jak i dziale przedsiębiorstwa będą historyczne informacje, że to przedsiębiorstwo mieściło się poprzednio w Mesjano i co się tam działo w owym okresie. Nie zamierzam zaprzeczać przeszłości prowadzonego przeze mnie przedsiębiorstwa - historyczne informacje pozostaną, a samo przedsiębiorstwo będzie funkcjonowało w innym miejscu. Co zresztą przecież nie jest niczym niezwykłym... przedsiębiorstwa opuszczają stare obiekty, budują nowe w innych miejscach często bardzo odległych od tych pierwotnych.
Wybacz, ale uważam, że Twoja reakcja jest przesadna. Nie ma sensu się obrażać i zabierać swoich zabawek przy pierwszej różnicy poglądów. Zwłaszcza, że przedsiębiorstwa państwowe, chociaż niewątpliwie ich rozwój jest Twoją zasługą, są dobrem ogólnonarodowym.
Cytat:Mamy narracyjną gospodarkę, przedsiębiorstwa tworzone są i prowadzone przez ludzi, którzy tego chcą. I robią to w sposób taki jaki chcą... Mogą sobie je otwierać i zamykać, mogą je przenosić czy rozbudowywać.
W mikronacjach wszystko jest tworzone przez ludzi, którzy tego chcą. Jednak celem nadrzędnym jest wspólne tworzenie państwa. Poszczególne elementy państwa: gospodarka, kultura, narracja, prawo, etc. są częściami większej całości. Izolowanie się od siebie (zwłaszcza, że jesteśmy małą społecznością) nieuchronnie prowadzi do marazmu.
Cytat:Ja oczywiście rozumiem, że tradycją "systemów komuszych" jest rabowanie cudzej pracy - ale ja nie zamierza się temu poddawać. Po prostu opuszczam DB (której klimat mi nie pasuje) wraz z całością prowadzonej przez siebie działalności i mam do tego całkowite prawo.
Nie wiem jaki jest cel wyzywania od "komuchów" osób, które mają inny pomysł na Bialenię. Zwłaszcza, że bialeńskie dziedzictwo opiera się w dużym stopniu na kaddafizmie, do którego Dżamahirija chce nawiązywać w większym stopniu niż ma to miejsce w Rzeszy i centrali. Odizolowanie Dżamahiriji i zrobienie z niej "getta" dla wszystkich myślących inaczej jest bez sensu.
Narracyjny i umiarkowany konflikt pomiędzy islamsko-socjalistyczną Dżamahiriją i liberalno-arystokratyczną Rzeszą mógłby być czynnikiem sprzyjającym aktywności i żywotności Bialenii. Zamknięcie się na siebie sprawi, że obie strony zanudzą się we własnym malutkim gronie.
Naprawdę to jest przerażające, że mikronauci aż do tego stopnia nie potrafią ze sobą współpracować, że nawet w naszym malutki, około 10-osobowym gronie już są dążenia do podziału na ignorujące się wzajemnie samorządy. Jako prezydent powinieneś się cieszyć, że Alija chce się zająć Dżamahiriją i coś w końcu się tam ruszyło, bo to daje nadzieję, że Bialenia nie umrze z nudów. Jeśli nie będzie ożywczych napięć, to niedługo będziemy mieli aktywność na poziomie RON-u, czyli jakieś narracyjne opisy, a poza tym cisza.
24-11-2019 16:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-11-2019 17:12 przez Ronon Dex.)
AndrzejSwarzewski napisał(a):Wybacz, ale uważam, że Twoja reakcja jest przesadna. Nie ma sensu się obrażać i zabierać swoich zabawek przy pierwszej różnicy poglądów. Moje działanie ma na celu właśnie zapobieganie dalszym niesnaskom. Nie chcę się wykłócać, bo sam wiesz, że nie lubię i jeżeli tylko da się tego uniknąć to staram się to robić. A więc skoro nieprzychylna władza w DB chce usunięcia z ich terenu Sił Zbrojnych, to choć nie muszę tego robić - to zrobię. Tylko nie tak jak chcą czyli jakąś ichnią "uchwałą" (bo nie ma żadnej mocy sprawczej dla SZ RB), a po prostu w ramach restrukturyzacji, którą stopniowo i tak przeprowadzam. Po prostu dostosuję ją do tego co jest wolą władz DB i wyprowadzę sukcesywnie SZ RB w terenu DB.
AndrzejSwarzewski napisał(a):Zwłaszcza, że przedsiębiorstwa państwowe, chociaż niewątpliwie ich rozwój jest Twoją zasługą, są dobrem ogólnonarodowym. I dalej nim będą - będę je dalej prowadził dla dobra Naszego Kraju, tylko w miejscu bardziej temu przyjaznym. Nie będę w żaden sposób zaprzeczał ich historii i faktowi, że w przeszłości były ulokowane w innym miejscu. Chce je dalej prowadzić i dlatego muszę znaleźć dla nich miejsce tam, gdzie będę mógł to robić dalej - w sposób jaki uważam za słuszny. Prawo zresztą jest po mojej stronie. Narracyjnie to właśnie ratuje te przedsiębiorstwa przed popadnięciem w ruinę na skutek zasad ustrojowych panujących w DB. To działanie dla zachowania tego dobra ogólnonarodowego w jak najlepszym stanie.
Zachowujecie się tak, jakbym się obraził i zaczął kasować swoją pracę dla RB - przecież tego nie robię i przez myśl mi to nie przeszło. Czy gdy swego czasu opuściłem całkowicie RB na skutek innego konfliktu - to czy zrobiłem coś takiego?
Po prostu zmieniam miejsce prowadzenia przedsiębiorstw, którymi zarządzam. I tylko tyle... bo chce je prowadzić tak jak dotychczas, a nie w systemie ustrojowym mi obcym i w sumie nielubianym. Bialenia na tym w żaden sposób nie ucierpi.
AndrzejSwarzewski napisał(a):Nie wiem jaki jest cel wyzywania od "komuchów" osób, które mają inny pomysł na Bialenię. Przecież to jest element walki politycznej, której Tobie tak brakowało. Powinieneś powiedzieć, ze wreszcie pojawiły się wyraźne polityczne różnice. Tak się złożyło, że moje poglądy są odmienne od tych reprezentowanych w DB.
AndrzejSwarzewski napisał(a):Poszczególne elementy państwa: gospodarka, kultura, narracja, prawo, etc. są częściami większej całości. Izolowanie się od siebie (zwłaszcza, że jesteśmy małą społecznością) nieuchronnie prowadzi do marazmu. To nie ja rozpocząłem działania i nawoływania mające pewne prowadzone przeze mnie w Naszym Kraju usunąć z terenu DB. A skoro tak to postanowiłem się faktycznie z tych terenów usunąć... zresztą na Anatolii jest potrzeba rozwijania elementów naszego państwa, bo jest zaniedbana, a potencjał tego lądu jest niewykorzystany.
Jak widać na terenie DB grupa osób ma pewną wizję ustrojową... a więc niech ją tworzą. Ta wizja jednak kompletnie nie pasuje do moich poglądów i moich wizji na prowadzenie działań w RB. Logicznym jest więc przeniesienie tej działalności w inne miejsce na terenie RB.
AndrzejSwarzewski napisał(a):Narracyjny i umiarkowany konflikt pomiędzy islamsko-socjalistyczną Dżamahiriją i liberalno-arystokratyczną Rzeszą mógłby być czynnikiem sprzyjającym aktywności i żywotności Bialenii. No i taki się kształtuje - przy czym skoro mnie jest bliżej do Rzeszy i jej zasad funkcjonowania, a idee i wizje tego co rozgrywa się w DB są mi całkowicie obce - to w tym konflikcie stoję po stronie Rzeszy. Siłą rzeczy będę rozwijał Rzeszę, a nie DB...
AndrzejSwarzewski napisał(a):Jako prezydent powinieneś się cieszyć, że Alija chce się zająć Dżamahiriją Ale przecież ja się z tego cieszę... Jak pamiętasz sam miałem swego czasu pomysły na narracyjną "zimną wojnę" - tylko nie było z kim tego realizować.
Po prostu skoro Alija, mająca jak widać współpracowników chce zająć się Rzeszą, to ja (nie jako Prezydent, ale jako obywatel) zamierzam zająć się pewnymi kwestiami w Rzeszy.
ʿĀlija zawdżat Akrypa napisał(a):Nie wiem jak w warunkach gospodarki czysto narracyjnej jakiekolwiek przedsiębiorstwa mogłyby „upadać”. Co najwyżej, gdyby ich zarządca postanowiłby o celowym poprowadzeniu ich w stronę upadku. (ale wtedy mógłby ratować je przed kim? przed samym sobą?) Ale przecież to proste... Jeżeli uważam, że systemy "komuszo-kołchoźniane" prowadzą gospodarkę tylko i wyłącznie do upadku, ludność do biedy i nędzy - to prowadząc narrację zgodną w moim własnymi poglądami musiałbym opisywać w jaką ruinę popadają prowadzone przeze mnie przedsiębiorstwa. A ponieważ na to ochoty nie mam, to przenoszę je tam, gdzie panują zasady ustrojowe pozwalające na działania z sukcesem.
ʿĀlija zawdżat Akrypa napisał(a):To że coś jest legalne, nie oznacza że jest właściwe.
Tylko właściwe/niewłaściwe jest kwestią punktu widzenia. Z mojego punktu widzenia jest to działanie ze wszech miar właściwe. Polega na ratowaniu dobra narodowego, przed wpadnięciem w łapy ludzi, którzy reprezentują system ustrojowy uważany przeze mnie za prowadzący do ruiny, biedy i nędzy... A więc obiektywnie jest to całkowicie zgodne w prawem, a subiektywnie jest to dla mnie jak najbardziej właściwe. Co do tego pierwszego to tak stanowi ustawa (i to jest całkowicie jasne), a co do tego drugiego możesz mieć zdanie odrębne - ale to już kwestia puntu widzenia i wyznawanych wartości.
--------
Kompletnie nie rozumiem tego "lamentu"... Przecież chodziło o różnorodność, chodziło o aktywność na różnych płaszczyznach itd. No więc skoro ja swoje i zarządzane przez siebie przedsiębiorstwa kształtuje "po kapitalistycznemu". To niech sobie twórcy DB i jej kształtu ustrojowego utworzą swoje, pasujące do ich wizji. Przecież to tylko ubarwi klimat naszego kraju, może nawet przedsiębiorstwa nie będą monologami, a będą ze sobą konkurować? Choćby narracyjnie - na zasadzie kto ciekawiej i lepiej je będzie przedstawiał, może to być też drogą do porównywania swoich produktów i dyskusji o tym.
Kompletnie też nie rozumiem, dlaczego w miejsce prowadzonych przeze mnie "kapitalistycznych" przedsiębiorstw, które opuszczają tereny DB - władze DB nie utworzą sobie innych, które sobie będą prowadziły zgodnie ze swoimi założonymi zasadami? Przecież to ogromne pole do narracji... wypędziliście wrednego "krwiopijcę-kapitalistę", który wyniósł się z DB (zabierając tylko mienie ruchome) i teraz możecie w to miejsce stworzyć sobie swoje socjalistyczne (czy jakie tam chcecie) przedsiębiorstwa.
|