Karol Medycejski napisał(a):Ja rozumiem jakbyśmy mieli zawrzeć umowę z jakimś jojem, które nie robi nic innego tylko wypisuje po forach i discordach: "weżmiemy nasze pókafki i w postżelamy i atmófke tesz tam zżucimy!!!". Myślę, że Suderland pokazał w ostatnim czasie, że jest w miarę dojrzałym państwem, z którym można rozwinąć pewną narrację. Dopóki są do tego chętni i nie szkodzi to reputacji Republiki, to czemu nie?
Suderland pokazał, że można się z nimi bawić narracyjnie na pewnym poziomie... Tak jak Karol zauważył to nie jest "jojo"co to ma "miljon czołgóf". Owszem mieliśmy już czymś takim niegdyś do czynienia - ktoś, kiedyś usiłował stwierdzić, że nas zbombardował i wysadził desant na naszej wyspie. Przy czym zobrazował to i opisał sprzętem latającym, który nie miał żadnych szans pokonać odległości pomiędzy naszymi krajami (nawet misją samobójczą... w jedną stronę), a do tego nie był w ogóle przystosowany do tankowania w powietrzu.
Jak chcemy się bawić z sensem czyli na pewnym poziomie narracji to musimy się opierać na takich sojuszach jak z NUPIA czy Dreamlandem, gdzie narracja nie jest "z czapki", ale uwzględnia pewne realia i przy której trzeba nieco pomyśleć. Jak masz sprzęt to musi on skądś się wziąć (czyli musi zostać wyprodukowany) i nie może zachowywać się niczym myśliwce z Gwiezdnych Wojen i innego Sci-Fi gdzie nie obowiązuje fizyka, nawet podstawowa. Suderland ma duże szanse iść w kierunku sensownej narracji, przy której jest to zabawa na pewnym poziomie. Dlatego warto z nimi współdziałać i w razie czego wyciągnąć do nich "pomocną dłoń", bo to w przyszłości może tylko zaowocować sensowną narracją, a co za tym idzie aktywnością i u nas.