01-02-2023 02:15
> O, temat sprzed ponad 20 lat i park jurajski budzi się do życia.
Jakbym ja tutaj nie przyszła tylko po to, żeby opierdalać młodzików służyć radą doświadczenia.
But srsly – po prostu uznałam temat za interesujący.
> Dobry system gospodarczy nie jest zły.
Problem z systemami jest jednak taki, że się szybko nudzą, i po paru miesiącach zabawy zamieniają w ghost town. Jedynym systemem jakiemu udało się to uniknąć była przytoczona już Złota Wolność, i to też nie wiadomo, czy to nie tylko dlatego, że tow. Renegat zawczasu zwinął zabawę po swym fochu.
> klikacze jako osoby o niskiej inteligencji są bardziej podatni na propagandę rządową i głosują na tych, których Książę Dobrodziej wskaże
Tzw. syndrom owcy khandowej.
> A w razie czegoś można ich poszczuć na złych wandusów, którzy tak denerwują Księcia, że ten może w przypływie szału usunąć ich ulubioną grę.
I z szału na który szałwia nie pomaga wychodzi makiem szał cisza, tylko się schować po tym w szałasie.
> Ja zawsze byłem uprzedzony do systemów gospodarczych, bo mi się kojarzą raczej z ograniczaniem narracji, na której się lubię skupiać.
Mistrzami narracji w tym zakresie byli znowu Sarmaci, którzy tak narrację zestreamline’owali, że wystarczyły do jej tworzenia posty o treści (początek treści) “Buduję” (koniec treści, spocznij), wysyłane w łańcuchach po 20 kolejnych w wątku.
(sorry, I’m still triggered by it)
Jakbym ja tutaj nie przyszła tylko po to, żeby opierdalać młodzików służyć radą doświadczenia.
But srsly – po prostu uznałam temat za interesujący.
> Dobry system gospodarczy nie jest zły.
Problem z systemami jest jednak taki, że się szybko nudzą, i po paru miesiącach zabawy zamieniają w ghost town. Jedynym systemem jakiemu udało się to uniknąć była przytoczona już Złota Wolność, i to też nie wiadomo, czy to nie tylko dlatego, że tow. Renegat zawczasu zwinął zabawę po swym fochu.
> klikacze jako osoby o niskiej inteligencji są bardziej podatni na propagandę rządową i głosują na tych, których Książę Dobrodziej wskaże
Tzw. syndrom owcy khandowej.
> A w razie czegoś można ich poszczuć na złych wandusów, którzy tak denerwują Księcia, że ten może w przypływie szału usunąć ich ulubioną grę.
I z szału na który szałwia nie pomaga wychodzi makiem szał cisza, tylko się schować po tym w szałasie.
> Ja zawsze byłem uprzedzony do systemów gospodarczych, bo mi się kojarzą raczej z ograniczaniem narracji, na której się lubię skupiać.
Mistrzami narracji w tym zakresie byli znowu Sarmaci, którzy tak narrację zestreamline’owali, że wystarczyły do jej tworzenia posty o treści (początek treści) “Buduję” (koniec treści, spocznij), wysyłane w łańcuchach po 20 kolejnych w wątku.
(sorry, I’m still triggered by it)

