• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mikrouniwersalizm, czyli fiksacja
#11
> O, temat sprzed ponad 20 lat i park jurajski budzi się do życia.

Jakbym ja tutaj nie przyszła tylko po to, żeby opierdalać młodzików służyć radą doświadczenia.

But srsly – po prostu uznałam temat za interesujący.

> Dobry system gospodarczy nie jest zły.

Problem z systemami jest jednak taki, że się szybko nudzą, i po paru miesiącach zabawy zamieniają w ghost town. Jedynym systemem jakiemu udało się to uniknąć była przytoczona już Złota Wolność, i to też nie wiadomo, czy to nie tylko dlatego, że tow. Renegat zawczasu zwinął zabawę po swym fochu.

> klikacze jako osoby o niskiej inteligencji są bardziej podatni na propagandę rządową i głosują na tych, których Książę Dobrodziej wskaże

Tzw. syndrom owcy khandowej.

> A w razie czegoś można ich poszczuć na złych wandusów, którzy tak denerwują Księcia, że ten może w przypływie szału usunąć ich ulubioną grę.

I z szału na który szałwia nie pomaga wychodzi makiem szał cisza, tylko się schować po tym w szałasie.

> Ja zawsze byłem uprzedzony do systemów gospodarczych, bo mi się kojarzą raczej z ograniczaniem narracji, na której się lubię skupiać.

Mistrzami narracji w tym zakresie byli znowu Sarmaci, którzy tak narrację zestreamline’owali, że wystarczyły do jej tworzenia posty o treści (początek treści) “Buduję” (koniec treści, spocznij), wysyłane w łańcuchach po 20 kolejnych w wątku.

(sorry, I’m still triggered by it)
#12
(31-01-2023 22:09)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Ze znacjonalizowanych przedsiębiorstw Ronona jeszcze ani jedna ciężaruwa nie wyjechała

Mój stary pracował w zakładach Ronona po nacjonalizacji, wyniósł do domu z pięć ciężaruw w częściach. Od tego przepychania silników przez okno pękła mu rzepka w kolanie i od tego czasu żyje z renty oraz sprzedaży części na e-bazarku.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości