Nie tyle, że rozsądna, ale o ile pamiętam to wtedy dyskusja była na temat wysokiego wyniku tej partii na tle tego płaczu PiS o rzekomo "sfałszowanych wyborach". Podawałem przyczyny jakimi moim zdaniem kierowało się wielu wyborców - głosując właśnie na nich. Co zresztą można odnieść też do paru innych partii, które jednorazowo osiągały wysokie wyniki wyborcze - właśnie na zasadzie szukania alternatywy lub po prostu na zasadzie, że skoro mierzi kogoś ten "PO-PiS", a na wybory chodzi i głosuje - to zagłosuje na kogoś, kogo tylko toleruje, ale kto nie jest PO lub PiS. Przecież na tej zasadzie takie wyniki osiągały "palikoty i kukizy" - które w zasadzie nic sobą nie reprezentowały, ale nie były ani PO, ani PiS (a wręcz twierdzili, że są "przeciw"... co potem średnio im wychodziło) i jednocześnie dla pewnego procenta wyborców byli akceptowalni, w przeciwieństwie do jakieś politycznej błazenady w stylu JKM, bo trudno ich poważnie traktować. Błazeństwo udało się raz... ale w zupełnie innych warunkach, po zmianie systemu, mnogości ugrupowań itd. - czyli Polska Partia Przyjaciół Piwa z panem Rewińskim na czele. Co zabawne paru polityków, którzy potem już startowali z poważnych ugrupowań i trzymało się w Sejmie 2-3 kadencje - weszło do Sejmu, po raz pierwszy właśnie z tej partii.
Ponadto o ile pamiętam, rozmawialiśmy wtedy też o różnicach pomiędzy wyborami samorządowymi i parlamentarnymi, w tych ostatnich PSL zwykle miewał gorszy wynik niż w samorządowych - co zresztą wyraźnie pokazywały wyniki tej partii w obu rodzajach wyborów.
Tak czy inaczej, fakt że potrafię zrozumieć dlaczego pewien procent wyborców głosuje na PSL - nie zmienia mojej o nich opinii... pójdą w każdą koalicje (parlamentarne) byle tylko dorwać się do paru stołków. Przecież poza PiS to byli chyba z każdą partia, która się liczyła i tego chciała... wcale bym się nie zdziwił widząc ich koalicje z PiS. Dla mnie to jest partia pt. "byle do koryta". Ale oczywiście inni mogą to widzieć inaczej, to i pewien procent głosów uzyskują.