• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ku nieznanemu lądowi
#21
13.11.19

Odnaleźliśmy opuszczone i zniszczone igloo. Wyciągnęliśmy z tego wniosek, że w okolicach bieguna przynajmniej okresowo mieszkają ludzie (których roboczo określiliśmy mianem Biegunitów). Gdyby udało się do nich dotrzeć, być może wciąż żywe byłyby historie o scholandzkiej bytności na tych terenach, choćby w postaci kultu cargo. 

14.11.19

Burza śnieżna unieruchomiła nas na niemal cały dzień. Rozpoczęliśmy świętowanie rocznicy.

15.11.19

Wejście na Szczyt Ojców Założycieli i ciąg dalszy świętowania.

16.11.19

11:30. Na bardzo już odległym od brzegów kontynentu wzgórzu zobaczyliśmy maszt. Kiedyś musiała się na nim znajdować flaga. Czyżby scholandzka? 

14:00. Ze wzgórza widać przedziwne, symetryczne kręgu. Wykonaliśmy kilka zdjęć:
[Obrazek: ks_centr.jpg]

[Obrazek: ks_IVpi%C4%99tro.jpg]
[Obrazek: ks_centr2.jpg]
[Obrazek: ks_2centra.jpg]
#22
17 listopad 2019 "Operacja igloo" 

Poddałem w wątpliwość wniosek o opuszczeniu przez Biegunitów owego igloo. Pozostawało siedzieć w ukryciu i czekać. Nie jest to przyznaje ani łatwe ani przyjemne. Raz, że w takich warunkach żeby czuć ciepło należy wciąż pozostawać w ruchu. Dwa, co gorsze, podważanie decyzji członka wyprawy wyższego rangą, może skutkować uznaniem mię sabotażystą. Ryzykuję sporo ale lepiej mądrze stać niż głupio biegać. No więc czekam, wypatruję aż tu nagle dwóch nieznanych mi przybyszów hyc do igloo. Wtedy ja z drugiej strony wbiegam z zamiarem aresztowania obu lecz wszystko na próżno. Tamci nie rozumieją mnie, ja ich. Przemawiają narzeczem, którego nie jestem w stanie rozpoznać. Dopiero po opróżnieniu litrowej butelki Admusena nawiązujemy kontakt. Układamy nawet wspólnie pieśń bojową, a na koniec okazują się wielce pomocni zapewniając eskortę do bazy. 
#23
Ja w tym czasie po cichu pobiegłem do widocznego masztu. Obejrzałem go oraz teren dookoła. W końcu znalazłem jakąś żółtą szmatę. Wracając do obozu zauważyłem, że szmata jest jako tako prostokątna. Cały czas zastanawiał mnie jej żółty kolor. Czy był to oryginalny kolor tego i była to flaga Schoolandii, czy po prostu szmata nabrała takowego koloru przez lata?
#24
Ja najbardziej lubię jakucki rap.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#25
Cytat:Ja w tym czasie po cichu pobiegłem do widocznego masztu. Obejrzałem go oraz teren dookoła. W końcu znalazłem jakąś żółtą szmatę. Wracając do obozu zauważyłem, że szmata jest jako tako prostokątna. Cały czas zastanawiał mnie jej żółty kolor. Czy był to oryginalny kolor tego i była to flaga Schoolandii, czy po prostu szmata nabrała takowego koloru przez lata?
Ekhm, kolego, radziłbym  uważać na to, co nazywasz szmatą - powiedział z wyraźnie scholandzkim akcentem jeden z pretorianów.
#26
Ekhem, nie wiedziałem czy to flaga.
#27
18 października w czasie wspinaczki górskiej Andrzej Swarzewski uległ wypadkowi i został ciężko ranny. Pretorianie przetransportowali rannego do szpitala rządowego w Wolnogradzie. Stan pacjenta oceniany jest jako krytyczny. 
Decyzja o kontynuowaniu lub przerwaniu wyprawy zależy od Jana Sapiehy. 
#28
Ktoś reflektuje na jakąś letnią wyprawę w poszukiwaniu Agharty? Trochę się zawsze przy ich okazji działo. Wink
#29
Starzy mistrzowie mawiali:" Jak chcesz pokazać jaki jesteś dobry, kładź medale na stół". Gdzie do cholery jest ta Agharta ?




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości