• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Putin- wprowadź wojsko?
#21
Wprawdzie temat trochę spóźniony, ale może ktoś zechce się wypowiedzieć... jaki jest Wasz stosunek do 4 czerwca '89? Ja nie zgadzam się z dwoma podstawowymi narracjami. Uważam, że nie było to ani wielkie zwycięstwo, ani jakiś symbol "zdrady" strony kierownictwa Solidarność. Cały okres transformacji ustrojowej to po prostu kolejna niewykorzystana szansa w naszej historii. Wygrał wariant sprzedania Polski, ale jakie były alternatywy? Może gdyby Jaruzelski byłby na tyle twardym dyktatorem, żeby trzymać w garści liberalne skrzydło PZPR i Solidarność, to z czasem reforma Wilczka przyniosłaby rezultaty i stosunek społeczeństwa do PRL-u poprawiłby się na tyle, żeby utrzymać autorytarne, a przez to sterowalne państwo. Ale wśród demoludów brak podobnych sytuacji. Najbliższa tego jest Białoruś, gdzie Baćka skutecznie zsyntetyzował postkomunizm z ludowym patriotyzmem. Może u nas sprawdziłoby się wymieszanie socjalizmu z endecją (skoro Bierut pod koniec życia przechodził na pozycje endeckie, to szlachcic podlaski tym bardziej mógł, a PAX i środowiska związane z Jędrzejem Giertychem legitymizowałyby taki stan rzeczy). Z drugiej strony, "klerykalny" socjalizm to już nie byłaby Polska Ludowa moich marzeń.
No a inny liberalizm od postsolidarnościowego pewnie wyglądałby podobnie do stanu obecnego. Nawet gdyby jakimś cudem Tymiński, Korwin albo Moczulski doszli do władzy na początku lat 90., to i tak nie byliby w stanie wiele zmienić w stosunku do stanu obecnego.
Wbrew pozorom te rozważania to nie tylko nieistotne gdybanie, bo w historii jeszcze nie raz zmieni się sytuacja i będzie można zbudować inną Polskę. Ja najchętniej widziałbym Polskę "pozytywistyczną", bez jakiejś nachalnej ideologii, rozwijającą się w sposób zrównoważony. Najbliżsi tego w ostatnich czasach byli Jaruzelski i (za to na pewno mi się dostanie) Tusk, przynajmniej ten wczesny. Pierwszy po prostu miał pecha i doszedł do władzy w beznadziejnych czasach, a drugiego zgubiło bezkrytyczne "zapadnictwo". No a historycznie to za wzór można przyjąć Wielopolskiego i wczesną endecję (dopóki Dmowski nie zbliżył się za bardzo z Kościołem).
#22
> jaki jest Wasz stosunek do 4 czerwca '89?

Analny.

Podobnie jak mój stosunek do idów marcowych C. Iulio Caesare M. Antonio consulibus, czy też 9 termidora roku II.
#23
Cieszę się, że tak to rozwiązano i że nie polała się krew. Ewolucja nawet kosztem kompromisu jest lepsza od rewolucji. Żenuje natomiast sytuacja, kiedy zdradą ogłaszają porozumienia z Magdalenki i znad Okrągłego Stołu ich dawni współtwórcy.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#24
Wydaje mi się że pierwszym nasuwającym się skojarzeniem dla historyka mogłaby być postępowa forma przeprowadzonej transformacji. To fakt niezmiernie istotny że ludzkość zdobyła się na pokojowe rozliczenie z wcześniejszymi błędami i wypaczeniami systemu. Śmiem twierdzić że kamieniem milowym dla następnych pokoleń będzie w tym wypadku owa bezkrwawość przeprowadzonych na taką skalę zmian ustrojowych. Wyznaczone zostały nowe, obowiązujące standardy w polityce międzynarodowej. Jako ciekawostkę dodam pochodną Europejskiej "Jesieni Narodów" była pokojowa transformacja systemu w Południowej Afryce.
#25
Właściwie, to w wyniku Magdalenki, Okrągłego Stołu i tego, co było później (m.in. właśnie ów Sejm kontraktowy) w dużej mierze zakonserwowano pozycję komunistów. Pierwsze całkowicie wolne wybory odbyły się dopiero 27 października 1991 i był to jeden z ostatnich terminów tego rodzaju wyborów, jakie miały miejsce w państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Prawdą jest, iż być może nawet w dużej mierze to, co działo się w Polsce, stanowiło pewien impuls dla przemian w innych krajach bloku wschodniego (aczkolwiek uważam, iż do tego wszystkiego w sytuacji, jaka wtedy była, musiało dojść tak czy tak), ale sumarycznie rzecz biorąc, nie rozwiązano tego w taki sposób, w jaki można by było to rozwiązać, ani nie wyróżniający się w żaden sposób in plus spośród rzeczonych krajów.
#26
Pierwsze częściowo wolne w zamian za jedne z ostatnich w pełni wolnych. Polityczny układ, coś za coś. Moim zdaniem nie wyszliśmy na tym źle, jakkolwiek mogło być lepiej.

A ja osobiście bardziej niż nad zakonserwowaną pozycją wymierających już dziś byłych aparatczyków ubolewam nad brakiem wymiany pokoleniowej w obrębie całej klasy politycznej III RP.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#27
Cytat:jaki jest Wasz stosunek do 4 czerwca '89?
A co to za data? Jakieś wybory...

No cóż... jeśli chcecie znać zdanie człowieka, który przeżył 22 lata w PRL-u, zdążył pracować w fabryce i zdążył służyć w armii - to ta data jest dla mnie całkowicie "pusta" i nic nie znacząca.

Mój PRL, ten praktyczny i doświadczany na własnej dupie ... ups skórze... skończył się z chwilą przyjęcia i wdrożenia "ustaw Wilczka" czyli w chwili gdy dopuszczono "wolny rynek". To od tej chwili skończyły się (choć oczywiście nie od razu, ale bardzo szybko) problemy z zaopatrzeniem sklepów, zniknęły kartki i w sumie zniknął tzw. "komunizm"... bo co za "komunizm" w wolnym rynkiem.

A 4 czerwca 1989? To tylko pusta data, data w której inne "świnki" zostały dopuszczone do "koryta"... Praktycznie dla mnie nic nie znaczyła, bo ten durny i debilny ustrój skończył się moim zdaniem (i w praktyce oraz w odczuciu) wtedy gdy dopuszczono gospodarkę wolnorynkową czyli gdy weszły w życie i zostały w praktyce wykorzystane "ustawy Wilczka".

To nie jakieś durne wybory powinniśmy mieć za symbol, a właśnie "ustawy Wilczka" - bo to one w praktyce skończyły u nas tzw. "komunizm".
#28
WTF I love Niesiołowski now.

(komentariat jest także po stronie Generała!)
#29
Wspaniały generale, władco z bożej łaski,
Ty wielki katechonie, szlachcicu podlaski,
Atlasie zbuntowany, wielki bohaterze,
O, wrogu finansjery, starszych braci w wierze.

Prezydencie Polski, przywódco prawdziwy,
Rozumiesz rację stanu, jedyny uczciwy.
Dowódco wybitny, genialny taktyku,
Organizatorze, wielki logistyku.

Zesłańcu do tajgi, ty dzielny wojaku,
Ty dzielny żołnierzu, obrońco Polaków.
Męczenniku wojenny, strzelcu wyborowy,
Wybawco ojczyzny, na wszystko gotowy.

Odnowiciel Polski, postać zasłużona,
Więc kwitnie Ojczyzna, jak wyspa zielona,
Ty strachu na wrogów, wojskowy artysto,
Przyjacielu ludu, wzorowy marksisto.

Ty mówco wspaniały, wielki erudyto,
Wspaniały mężu stanu, prawdziwa elito.
Gdy wróg Cię oczernia, pryska w Ciebie błoto,
Ty się nie poddawaj, nasz wielki patrioto.

Powstrzymaj anarchię, i napad sowiecki,
Zadbaj też o przyjaźń z narodem niemieckim.
Zasłużon dla kraju wielki bohaterze,
Wszystkiego dobrego życzymy Ci szczerze.







#30
Skoro już ZChN wyraża się dobrze o Generale, to znaczy, że II PRL się zbliża. Wink




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości