• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dyskusje przy wódce o najnowszej historii Bialenii
#31
Aleksandra Dostojewska-Swarzewska napisał(a):Raz można wypić 4 butelki wina i być trzeźwym, a drugim razem 1 i być pijanym.
Po wypiciu szklanki tuż trzeźwa nie jesteś... nikt nie jest, nawet ktoś zaprawiony "w bojach". Inna sprawa, że faktycznie wpływ stanu nietrzeźwości na funkcje motoryczne organizmu oraz odczucia subiektywne bywają różne i też to "zależy od dnia".
#32
> W armii (tej porządnej... jeszcze przed czasami gdy zrobili z żołnierzy jakieś "biórwy") widać nie służyłeś... wszystko da się pić - oczywiście prócz płynnego asfaltu...

Jak trzeba to trzeba... Jak mogę powybrzydzać, to za żadne skarby nie tknę smakowego piwa.

Osobiście najbardziej chyba lubię whisky. Najlepiej bez rozcieńczacza - wtedy jest najsmaczniejsze.
#33
Szanowni Państwo, ale smakowy alkohol się pije jak sama nazwa smakuje dla smaku. Poza tym osobiście nie piję piwa, wolę Jagermeistra albo jakąś dobrą szkocką whiskey. Wink
[Obrazek: FlYScNM.png]
#34
> Po wypiciu szklanki tuż trzeźwa nie jesteś... nikt nie jest, nawet ktoś zaprawiony "w bojach". Inna sprawa, że faktycznie wpływ stanu nietrzeźwości na funkcje motoryczne organizmu oraz odczucia subiektywne bywają różne i też to "zależy od dnia".

Chodziło mi o odczucia Tongue. Uważam, że jedna szklaneczka/kieliszek jeszcze nikomu nie zaszkodził.
#35
Iwan Pietrow napisał(a):Jak trzeba to trzeba... Jak mogę powybrzydzać, to za żadne skarby nie tknę smakowego piwa.
Ech tam... jakbym Ciebie dobrze przeganiał cały dzień na "taktyce", takiej jak za dawnych lat - to byś wypił i jeszcze się oblizał (no, ale wtedy takich "wynalazków nie było").

Iwan Pietrow napisał(a):Osobiście najbardziej chyba lubię whisky. Najlepiej bez rozcieńczacza - wtedy jest najsmaczniejsze.
I tutaj się akurat zgadzamy... lub po prostu mamy podobny gust do trunków...

Aleksandra Dostojewska-Swarzewska napisał(a):Uważam, że jedna szklaneczka/kieliszek jeszcze nikomu nie zaszkodził.
Ja tam uważam, że nie szkodzi i sporo więcej... poza dwoma sytuacjami: gdy trzeba "kręcić kółkiem" lub gdy ma się przy sobie broń, wtedy mi się załącza "tryb abstynenta".
#36
>Szanowni Państwo, ale smakowy alkohol się pije jak sama nazwa smakuje dla smaku. Poza tym osobiście nie piję piwa, wolę Jagermeistra albo jakąś dobrą szkocką whiskey.

Jager okej, szczególnie w Święta, ale ten słabszy.
#37
> Jager okej, szczególnie w Święta, ale ten słabszy.

Bez różnicy. Ten mocniejszy bardzo dobrze działa na wszelkie "przeziębienia" te które mamy, a zarazem te które sobie wymyślimy. Wink
[Obrazek: FlYScNM.png]
#38
> Bez różnicy. Ten mocniejszy bardzo dobrze działa na wszelkie "przeziębienia" te które mamy, a zarazem te które sobie wymyślimy.

Na przeziębienie to faktycznie jest dobry, ale jak się go doda do herbaty imbirowej z miodem. Bardzo dobry trunek.
#39
> Na przeziębienie to faktycznie jest dobry, ale jak się go doda do herbaty imbirowej z miodem. Bardzo dobry trunek.

Nie próbowałem z herbatą imbirową, natomiast próbowałem już z zieloną oraz czarną. Teraz chciałem spróbować z jaśminową, zresztą najlepszą herbatą pod słońcem.
[Obrazek: FlYScNM.png]
#40
>Nie próbowałem z herbatą imbirową, natomiast próbowałem już z zieloną oraz czarną. Teraz chciałem spróbować z jaśminową, zresztą najlepszą herbatą pod słońcem.

Jaśminowej jeszcze nie piłam! Muszę spróbować.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości