Chyba naprawdę Prezydent będzie musiał jakiś "zarząd komisaryczny" w DB wprowadzić... bo w sumie coś by tam można było zrobić od czasu do czasu (choćby dla odmiany od klimatu Rzeszy), tylko skoro nawet nie wiadomo kto tam "rządzi" (a w zasadzie to wiadomo... nikt) to trudno o cokolwiek.
Nie wiem czy Prezydent co bardziej Zgromadzenie Narodowe. Problem jest taki, że dwa regiony wpisaliśmy sobie do Konstytucji z imienia i w związku z tym Konstytucja gwarantuje Dżamahiriji samorząd.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Ametyst Faradobus napisał(a):...i w związku z tym Konstytucja gwarantuje Dżamahiriji samorząd. Ale Konstytucja nie zawiera żadnych szczegółów... a funkcjonowanie i zarządzanie jest odesłanie do aktów prawnych niższego rzędu.
Problem polega na tym, że obecnie nie ma Burmistrza Bengazi, a więc nawet gdyby ktoś chciał złożyć deklarację o działaniu w DB to nie ma do kogo. Stan mieszkańców DB wynosi zero... w zasadzie to wpisano na listę wyborczą osoby albo kompletnie nieaktywne, albo wręcz "na siłę" - bo na tej liście znalazł się lennik (Thomas) i mieszkaniec Rzeszy.
Niestety podczas tworzenia i potem zmieniania ustawy o Rzeszy i Dżamahiriji przewidziano możliwość braku Lwa Wolnogradu, a nie przewidziano sytuacji gdy nie i nie ma z kogo wybrać Burmistrza Bengazi - zwykłe niedopatrzenie przy tworzeniu aktu prawnego. Mieliśmy już raz precedens gdy za czasów rządów Andrzeja Swarzewskiego DB całkowicie opustoszała... ówczesny Prezydent nosił się nawet z zamiarem doprowadzenia do likwidacji "nieboszczyka". Stanęło na tym, że powołał Ministra ds. DB (akurat mnie nim mianował) i przekazał mu tymczasowy zarząd nad DB, do czasu powrotu mieszkańców. Wtedy wrócili i władzę im przekazałem... Teraz znowu nikt tam nie mieszka, nikt nie pełni obowiązków Burmistrza Bengazi, a więc nikt nie może nawet przyjąć deklaracji kogokolwiek, kto nie jest mieszkańcem DB, a chciałby tam cokolwiek zrobić (inna sprawa, że nawet gdy tam teoretycznie ktoś był tym burmistrzem to też deklaracji nie rozpatrywał, bo mu się nie chciało).
Tak więc jeżeli chcemy cokolwiek tam robić to należy tego Burmistrza Bengazi po prostu wyznaczyć, a skoro nie można odgórnie wyznaczyć bo jest wybieralny - to jedyne co można zrobić to wyznaczyć osobę tymczasowo pełniącą te obowiązki (wszak co by nie mówić Prezydent RB zarządza całym krajem - DB również). Wtedy ten tymczasowy "zarządca" będzie mógł przyjąć deklaracje do LKD, a gdy będzie ten twór miał choćby dwie osoby to mogą już zgodnie z ustawą wybrać Burmistrza Bengazi. Wtedy to on przejmie zarządzanie DB.
Tutaj można się oprzeć na tym, że jeżeli prawo nie wyznacza wykonawcy czynności to jest to rolą Prezydenta. Co prawda niby prawo przewiduje kto ma to wykonać, ale jest to niewykonalne, bo nie można wybrać Burmistrza Bengazi, bo nie ma ani jednego członka LKD, a nie można przyjąć do LKD - bo nie ma komu, z braku Burmistrza Bengazi. Mamy więc czynność niewykonalną - a więc idąc "z duchem Konstytucji" to Prezydent jest jedynym władnym do rozwiązania problemu, choćby tymczasowo, do czasu gdy będzie można to zrobić zgodnie z ustawą o Rzeszy i DB.
05-05-2021 18:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-05-2021 18:33 przez Ametyst Faradobus.)
Cóż, ja w tym momencie widzę trzy opcje.
1. Przejęcie przeze mnie uprawnień Burmistrza albo - tak jak mówisz - wyznaczenie osoby tymczasowo wykonującej w moim imieniu jego obowiązki (nie ukrywam, że widziałbym w tej roli Ciebie jako osobę, która kiedyś już tę misję wykonała z powodzeniem, a także po prostu jako wiceprezydenta - ja niestety jestem zajęty jako Lew).
2. Podjęcie przez Zgromadzenie ustawy dodatkowej tymczasowo regulującej działanie Dżamahiriji, coś na kształt "lokalnego stanu nadzwyczajnego".
3. Wprowadzenie stosownych rozwiązań do Ustawy o Rzeszy i Dżamahiriji, a także do Ordynacji wyborczej (kwestia wyboru członka RR).
Mi się wydaje, że najlepszym rozwiązaniem byłaby doraźnie opcja 1, a w nieco dłuższej perspektywie opcja 3. P.o. Burmistrza uregulowałby najważniejsze sprawy (i to ma także potencjał fabularny, tu pojawia się kwestia organizacji sił porządkowych), a następnie pod jego pieczą na spokojnie wypracowalibyśmy rozwiązania prawne skutecznie łatając luki. Trzeba też mieć świadomość, że ten "stan wyjątkowy" na północy może trwać długo (przypuszczam, że kilka miesięcy) i że po prostu musimy liczyć się z zaistnieniem faktycznie nowej formy Dżamahiriji niż to miało miejsce do niedawna. Rzecz jasna w sytuacji, gdy pojawią się ludzie chcący zająć się Dżamahiriją to przekażemy im pałeczkę i jako rząd, a także jako "starsi bracia" z Rzeszy ograniczymy się na polu samorządowym do roli doradców.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Ametyst Faradobus napisał(a):1. Przejęcie przeze mnie uprawnień Burmistrza albo - tak jak mówisz - wyznaczenie osoby tymczasowo wykonującej w moim imieniu jego obowiązki (nie ukrywam, że widziałbym w tej roli Ciebie jako osobę, która kiedyś już tę misję wykonała z powodzeniem, a także po prostu jako wiceprezydenta - ja niestety jestem zajęty jako Lew). Oczywiście przyjmę w razie czego na siebie taką rolę...
Ametyst Faradobus napisał(a):P.o. Burmistrza uregulowałby najważniejsze sprawy (i to ma także potencjał fabularny, tu pojawia się kwestia organizacji sił porządkowych), a następnie pod jego pieczą na spokojnie wypracowalibyśmy rozwiązania prawne skutecznie łatając luki. Trzeba też mieć świadomość, że ten "stan wyjątkowy" na północy może trwać długo (przypuszczam, że kilka miesięcy) i że po prostu musimy liczyć się z zaistnieniem faktycznie nowej formy Dżamahiriji niż to miało miejsce do niedawna. Jak najbardziej jest potencjał narracyjny... można uznać, że te stare namiastki gwardii, które usiłowałem przy poprzednim zarządzaniu stworzyć uległy zniszczeniu w toku działań zbrojnych i okresu chaosu. Burmistrz Bengazi zacząłby chyba od organizacji jakiejś formacji gwardii regionalnej i za jej pomocą zaprowadzałby porządek najpierw w Bengazi, a potem w terenie. oczywiście porządek zgodny w klimatem DB czyli taki arabsko-komunistyczny.
W zasadzie dość "realistycznym" byłoby zaprowadzenie prawa i porządku miast... Bengazi, Mesjano (można by odbudować stocznię... tutaj może udałoby się z czasem Thomasa ściągnąć, bo skądinąd wiem, że chciał kiedyś tworzyć statki i okręty na wzorcach radzieckich/rosyjskich, które akurat klimatem nie pasowały, ale w DB... kto wie) czy Topolno (tam kiedyś była rafineria... można by ją odbudować). Natomiast poza rejonami wielkich miast dalej panowałby trochę chaos i działania lokalnych "kacyków". To taki pomysł na początek...
Co do kwestii łatania luk prawnych to na pewno jednym z działań byłoby wniesienie poprawki do ustawy o Rzeszy i Dżamahiriji - określenie w niej (wzorem Rzeszy), kto pełni obowiązki Burmistrza Bengazi w chwili jego braku, aby uniknąć problemów w przyszłości. Można by uznać ustawowo, że tak jak Prezydent jest Wikariuszem Rzeszy, tak Wiceprezydent (a jeśli go nie ma to osobiście Prezydent) lub osoba przez Prezydenta mianowana jest... no właśnie jak nazwać taką funkcję będąca odpowiednikiem Wikariusza rzeszy w DB?
05-05-2021 19:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-05-2021 19:22 przez Ametyst Faradobus.)
Cytat:Jak najbardziej jest potencjał narracyjny... można uznać, że te stare namiastki gwardii, które usiłowałem przy poprzednim zarządzaniu stworzyć uległy zniszczeniu w toku działań zbrojnych i okresu chaosu. Burmistrz Bengazi zacząłby chyba od organizacji jakiejś formacji gwardii regionalnej i za jej pomocą zaprowadzałby porządek najpierw w Bengazi, a potem w terenie. oczywiście porządek zgodny w klimatem DB czyli taki arabsko-komunistyczny.
Albo w pasie łączącym Półwysep z resztą Rzeszy tak, aby powstał "zalążek stabilności" na wschodzie Dżamahiriji.
Cytat:tutaj może udałoby się z czasem Thomasa ściągnąć
Tak, w ogóle nieśmiało liczę, że ta akcja pobudziłaby nieco do aktywności paru uśpionych. Maj szykuje się raczej pochmurny.
Cytat:Natomiast poza rejonami wielkich miast dalej panowałby trochę chaos i działania lokalnych "kacyków". To taki pomysł na początek...
Tak też można. Tak zresztą bardzo często bywało w historii, w krajach pogrążonych w wojnach domowych itd.
Cytat:Co do kwestii łatania luk prawnych to na pewno jednym z działań byłoby wniesienie poprawki do ustawy o Rzeszy i Dżamahiriji - określenie w niej (wzorem Rzeszy), kto pełni obowiązki Burmistrza Bengazi w chwili jego braku, aby uniknąć problemów w przyszłości. Można by uznać ustawowo, że tak jak Prezydent jest Wikariuszem Rzeszy, tak Wiceprezydent (a jeśli go nie ma to osobiście Prezydent) lub osoba przez Prezydenta mianowana jest... no właśnie jak nazwać taką funkcję będąca odpowiednikiem Wikariusza rzeszy w DB?
Wiesz, można zapisać że ta funkcja przypada z urzędu prezydentowi (aby nie czynić z DB jakiejś "mniej ważnej" pod względem rangi wspólnoty), ale że może on powierzyć tę funkcję wiceprezydentowi (ewentualnie jemu albo Dowódcy SZ RB, ale nikomu innemu) i tak by się najczęściej działo. Wikariusz jest feudalny i ściśle związany z realowym pierwowzorem Rzeszy, więc odpada. Gubernator jest to określenie dosyć imperialistyczne, sądzę że nie wzbudziłoby entuzjazm wśród mieszkańców Dżamahiriji. Może Administrator, Tymczasowy Burmistrz, Pełnomocny Przedstawiciel albo Główny Komisarz?
Dzisiaj albo jutro ogłoszę zatem oficjalnie swój zamiar wyznaczenia Cię na p.o. Burmistrza dnia 8 maja (wtedy dla DB upływa termin wyboru senatora, więc będzie to uzasadnione). Jeśli nikt nie zgłosi sprzeciwu to tak się stanie i zaczniemy pracę.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Ej, ale to nie jest tak, że skoro nie jestem Burmistrzem Bengazi to lista jest nieważna?
(Choć w sumie to gówno ważne, i tak tylko ja tu się tym wyborem przejmowałem z tych na liście XD).
05-05-2021 19:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-05-2021 19:53 przez Ametyst Faradobus.)
I tak to nic nie zmienia, bo w tej sytuacji Dżamahirija nie dokona wyboru i najprawdopodobniej po raz kolejny zrobi to Zgromadzenie Narodowe. Przez to różnica między początkiem kadencji senatora z DB i dwóch pozostałych jeszcze bardziej się powiększył, ale nie będzie to złą rzeczą (w wielu izbach wyższych następuje częsta rotacja części członków).
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Ametyst Faradobus napisał(a):Główny Komisarz Chyba najlepiej pasuje...
Ametyst Faradobus napisał(a):Albo w pasie łączącym Półwysep z resztą Rzeszy tak, aby powstał "zalążek stabilności" na wschodzie Dżamahiriji. To już "wyjdzie w praniu"... i tak zaczac trzeba od Bengazi, zresztą to o tyle dobre, że to teren pustynny czyli odmienny o reszty. W sumie to i logiczne by było... nad pustynią łatwiej zapanować niż nad górami.
W sumie wtedy można by odkopać to, co się działo jak Andrzej robił wojnę w Dżamahiriji. Niby była konferencja pokojowa, ale gównośmy ustalili.
|