• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Formowanie Żandarmerii Rzeszy
#11
Oczywiście mogę... ale moim zdaniem łatwiej uznać, że elementy ŻR to formacja z puli GRZ (którą bez trudu zwiększę)... tak "z klucza". Wtedy nie ma żadnego problemu gdzie się tworzy elementy ŻR (i ile nam przyjdzie do łba jeszcze wykombinować... bo przecież zawsze możemy coś nowego wykombinować) - bo są częścią GRZ (tylko przez Lwa oddane pod zarząd lennika/plenipotenta) i w ogóle nie trzeba ruszać prawa RB czyli jakiś nowych ustaw uchwalać.
#12
No to tak zróbmy. Jeżeli nie masz uwag to wydam jutro rozkaz o utworzeniu Żandarmerii i przedstawię plan jej formowania.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#13
Przyznałem prawo do dodatkowych 15 tysięcy z zastrzeżeniem, że ta dodatkowa pula gwardzistów może być wykorzystana tylko do formowania Żandarmerii Rzeszy.
#14
Rozkaz został wydany, Żandarmeria Rzeszy zatem istnieje przynajmniej na papierze. Pora przystąpić do właściwej jej organizacji.

Najbardziej kluczowym zadaniem wydaje mi się zabezpieczenie i uszczelnienie granicy z wciąż pogrążoną w chaosie Dżamahiriją i troska o ziemie i miejscowości pograniczne, położone na północy Rzeszy. Rozumiem, że obronę granicy Dżamahirji z Półwyspem Lisewskim weźmie na siebie Ronon, więc na początek proponuję powołać pograniczne jednostki centralne, które zajmą się pozostałymi odcinkami.

Proponuję zatem utworzenie czterech około sześciusetosobowych batalionów z siedzibami w Wietrzeniu, Szańcu, Żelaźnie i Grabowie. Każdy z nich będzie miał powierzony sobie z góry obszar, którego będzie strzegł. Ich żołnierze pełnić będą służbę patrolową, będą kontrolować podróżujących oraz podejmować działania antyterrorystyczne. Jako, że granica Rzeszy z Dżamahiriją nie ma charakteru granicy państwa nie będziemy wprowadzać regularnej kontroli granicznej. Bataliony dysponować będą lekkim sprzętem lądowym, a także śmigłowcami.

Dodatkowo, za zgodą Dowództwa Sił Zbrojnych, w bazie Marynarki Wojennej w Kluczynie można by utworzyć niewielką eskadrę kutrów patrolowych, która zabezpieczać będzie odcinek nabrzeżny na północ od tego miasta.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#15
Ametyst Faradobus napisał(a):Proponuję zatem utworzenie czterech około sześciusetosobowych batalionów z siedzibami w Wietrzeniu, Szańcu, Żelaźnie i Grabowie. Każdy z nich będzie miał powierzony sobie z góry obszar, którego będzie strzegł. Ich żołnierze pełnić będą służbę patrolową, będą kontrolować podróżujących oraz podejmować działania antyterrorystyczne. Jako, że granica Rzeszy z Dżamahiriją nie ma charakteru granicy państwa nie będziemy wprowadzać regularnej kontroli granicznej. Bataliony dysponować będą lekkim sprzętem lądowym, a także śmigłowcami.

Mam tylko wątpliwość co do umieszczenia śmigłowców... Zwykły batalion jest pododdziałem, którego logistyka nie ogarnie jeszcze śmigłowców. I tutaj są dwa rozwiązania:

1/ Zwiększamy bataliony i robimy około czy nawet trochę ponad 1000-osobowe samodzielne bataliony z odpowiednio rozbudowaną logistyką.
2/ Tworzymy coś nadrzędnego czyli brygadę + skrzydło/pułk śmigłowców - a potem dzielimy elementy na cztery części.

Moim zdaniem ze względu na zadania lepsze jest rozwiązanie pierwsze, bo skoro bataliony mają mieś przydzielone odcinki i samodzielnie na nich operować to lepsza jest ich samodzielność. Nie tworzymy szczebla nadrzędnego... podlegają bezpośrednio pod jakieś dowództwo na Wyspie Bialeńskiej. Jutro się wezmę za organizację tychże batalionów.

W tej sytuacji na Półwyspie Lisewskim przerabiam Straż Graniczną na formacje Żandarmerii Rzeszy... tworzę jej element w Wolnym Mieście Lisewie oraz myślę nad jakąś formacją ochrony wybrzeża.

Ametyst Faradobus napisał(a):Dodatkowo, za zgodą Dowództwa Sił Zbrojnych, w bazie Marynarki Wojennej w Kluczynie można by utworzyć niewielką eskadrę kutrów patrolowych, która zabezpieczać będzie odcinek nabrzeżny na północ od tego miasta.
Przyznam, że bardziej dla ŻR widziałbym szybkie łodzie patrolowe... Nie warto dublować zadań - a przecież ochroną naszych wód terytorialnych zajmuje się jednak bardzo rozbudowana Marynarka Wojenna. Rolę ŻW widzę jako trochę podobną do służb celnych czyli zapobieganie przenikaniu przemytników, przestępców, zbrojnych band itd. przeciwnikiem formacji wodnych ŻR będą niewielkie jednostki typu jachty, kutry i wszystko to co wykorzystują do tego celu przestępcy czy terroryści. Jeżeli w grę wchodzić będą większe jednostki i zagrożenia - to tutaj już działa nasza Marynarka Wojenna i takie jednostki jak P-1000 czy nawet K-40 przeznaczone do obrony wód przybrzeżnych.
#16
Też bym optował za pierwszym rozwiązaniem. Bardziej pasuje do wersji z czymś na kształt KOP-u. Zgłoś też, proszę, do Komendy Uzupełnień chęć włączeniach Straży Granicznej do Żandarmerii.

Cytat:Przyznam, że bardziej dla ŻR widziałbym szybkie łodzie patrolowe... Nie warto dublować zadań - a przecież ochroną naszych wód terytorialnych zajmuje się jednak bardzo rozbudowana Marynarka Wojenna. Rolę ŻW widzę jako trochę podobną do służb celnych czyli zapobieganie przenikaniu przemytników, przestępców, zbrojnych band itd. przeciwnikiem formacji wodnych ŻR będą niewielkie jednostki typu jachty, kutry i wszystko to co wykorzystują do tego celu przestępcy czy terroryści. Jeżeli w grę wchodzić będą większe jednostki i zagrożenia - to tutaj już działa nasza Marynarka Wojenna i takie jednostki jak P-1000 czy nawet K-40 przeznaczone do obrony wód przybrzeżnych.

Zastanawiam się tylko ile byśmy ich potrzebowali.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#17
Ametyst Faradobus napisał(a):Zastanawiam się tylko ile byśmy ich potrzebowali.
Trzeba to przeanalizować... ale w sumie nie są potrzebne duże siły. Na Półwyspie Lisewskim zaplanowałem to na 800 ludzi, a na Wyspie Bialeńskiej (poza Płw. Lisewskim) mamy w sumie jeden wodny rejon styku z DB. Natomiast na Anatolii potencjalne zagrożenie jest tylko na wschodzie, gdzie jest bliskość "obcego lądu".

Do zadań ogólnych to przecież będziemy tworzyć formacje morskie Gwardii Rzeszy (tego elementu "operacyjnego") i tutaj uzgodniliśmy chyba, że będą to okręty "o oczko niżej" jak te w MW RB... czyli jak np. w MW RB mamy niszczyciele D-80 i D-990 czyli odpowiedniki typu Arleigh Burke i KDX-III, to w GRZ powinniśmy mieć starsze typu np. Spruance lub jego rozwinięcie eksportowe czyli Kidd. I podobnie z innymi klasami okrętów... o "oczko" starsze niż te w MW RB.

Żandarmerii Rzeszy to raczej tylko szybkie łodzie patrolowe i działania przeciwko "drobnej" przestępczości wodnej oraz bezpośrednia ochrona wybrzeża w okolicy potencjalnie bliskich lądów. Na pełnym morzu to działać raczej nie będzie... od tego będą okręty GRZ i MW RB.
#18
Anatolią to ja bym się zajął w dalszej kolejności, chociaż to też jest ważna kwestia.

Czyli myślisz, że eskadra złożona z pięciu-sześciu łodzi wystarczy do kontrolowania tego odcinka?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#19
Wstępny pomysł na te "bataliony graniczne" ŻR.

Batalion Graniczny Żandarmerii Rzeszy

Dowództwo (10)
Kompania dowodzenia (200)
2 kompanie zmechanizowane SG (2 x 180)
kompania aeromobilna (160)
eskadra śmigłowców (250)
kompania logistyczna (120)

Kompania dowodzenia:
- pluton dowodzenia
- pluton radiotechniczny
- pluton łączności
- pluton sanitarny
- pluton gospodarczy 

Rozwija bazę graniczną do koordynowania działań pozostałych elementów batalionu na wyznaczonym odcinku działań granicznych (około 250-300 km, w zależności o terenu), ma w wyposażeniu m.im. stacje radarowe, urządzenia łączności itd.

Kompania zmechanizowana SG.
- organizacja identyczna jak kompanie zmechanizowane dawnej straży granicznej (obecnie ŻR) w Razornie i Lisendorff.

Liczą po 180 żołnierzy i składają się z:
- plutonu dowodzenia (15)
- 3 plutonów SG (3 x 55)

Plutony rozwijają polową strażnicę i patrolują za pomocą 3 drużyn (każda 11 ludzi + samochód terenowy i KTO) odcinek około 40-50 km.

Kompania aeromobilna.
- jest podzielona na 4 plutony liczące po 32 ludzi (jeden dowodzenia i wsparcia).
- liczba ta wynika z możliwości przewozowych śmigłowców HA-3 (realowy odpowiednik to Mi-24) po 8 ludzi max. w ładowni.
- 16 śmigłowców eskadry dlatego 4 plutony (po 4 drużyny, po 8 ludzi).

Można użyć kompanię w całości w celu interwencji na określonym odcinku granicy (sytuacja raczej skrajna - bo trudno przy 18 maszynach mieć w powietrzu na raz 16 na dłuższą metę). Raczej operują plutonami na pokładach śmigłowców lub pełnią rolę dodatkowych strzelców km-ów (drzwi, okno kabiny). Jednocześnie kompania ma również pojazdy (terenowe i ciężarowo-terenowe) i można ją użyć jako zmotoryzowaną (transport samochodowy, działania piesze itd.).

Eskadra śmigłowców.

Liczy 250 ludzi i ma 16 śmigłowców HA-3 (+ 2 zapasowe).
Składa się z:
- klucza dowodzenia,
- klucza technicznego,
- klucza logistycznego (2 śmigłowce zapasowe),
- 4 kluczy śmigłowców (po 4 maszyny)

Kompania logistyczna.
- liczy 120 ludzi.
- dysponuje pojazdami transportowymi.
- ma w swoim składzie m.in. pluton MPS - zabezpieczający dostawy paliwa.
- zajmuje się zaopatrzeniem batalionu i żywieniem,
- ma zdolność przy współpracy z kluczem logistycznym eskadry śmigłowców do rozwinięcia polowego lądowiska.

Razem taki batalion ma 1100 ludzi...

Biorąc pod uwagę długość granicy z DB na Wyspie Bialeńskiej to można by utworzyć tylko 3 bataliony (jest to około 1000 km... granica na Półwyspie Lisewskim jest zabezpieczona) - dodając jeszcze do każdego jedną "kompanię ciężką" (na gąsienicach - w razie "większych problemów) to wyszło by sumarycznie 4000 ludzi na zabezpieczenia granic z DB + to co na Półwyspie Lisewskim czyli 3000 oraz jeszcze 1000 na kwestie dowodzenia i ochrony strefy morskiej (na Wyspie Bialeńskiej wiele nie potrzeba w tym miejscu bo akurat ten styk na północ od Kluczyna to jest baza morska MW RB i poligon morski, trzeba by zabezpieczyć to bardziej w okolicach na zachód od Bark. W sumie mamy 9000 tysięcy ŻR na Wyspie Bialeńskiej i zostaje nam 6000 na Anatolię, gdzie w sumie to raczej zadania policyjne oraz formacie antykryzysowe (klęski żywiołowe)

Zresztą można to rozwiązać tez inaczej... Zostawić 3 bataliony po 1100, a zamiast tych "kompanii ciężkich" zrobić element centralny ŻR - z ciężkim sprzętem i saperami oraz chemikami - jako "jednostka antykryzysowa".

To taki wstępny projekt - do dalszej dyskusji.
#20
Myślę, że druga opcja z jednostką specjalną w ramach centralnego będzie lepszy, bo ona i tak nie będzie wykonywać zadań na bieżąco tylko w razie potrzeby. Można ją ulokować nawet w samym Wolnogradzie.

Generalnie projekt schematu, jak i organizacji całej Żandarmerii bardzo mi się podoba. Wydaje mi się, że najlepszymi miejscami, w których mogłyby stacjonować bataliony byłyby Wietrzeń, Żelaźno albo Szaniec oraz Garbowo. Co do ochrony wschodniego wybrzeża to może wykorzystalibyśmy port rybacki w Latowie?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości