• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Program wyborczy BPD
#11
Można pomyśleć o jakichś restrykcjach, sam byłbym za koniecznością posiadania tylko jednego obywatelstwa... Ale czy to realne w obecnej sytuacji demograficznej?
#12
Jak to się mówi... tylko "głośno myślę". Niekoniecznie długotrwałość obywatelstwa to dobre ograniczenie, ale skoro Senat ma pełnić rolę sądowniczą i być "izbą rozsądku" to mógłby być to warunek uzyskania jakiejś "rekomendacji"... Na razie to luźne przemyślenia, do dalszej dyskusji w tej materii.
#13
A może po prostu wprowadzimy jawny wybór senatorów przez Zgromadzenie, tak jak Prezydenta? Dzięki temu nie będzie głosowania "dla jaj", a przynajmniej nie będzie ono częste.
#14
To by było całkiem rozsądne, że część senatorów wybierałby Prezydent, a część Zgromadzenie.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#15
Ametyst Faradobus napisał(a):To by było całkiem rozsądne, że część senatorów wybierałby Prezydent, a część Zgromadzenie.
Można też np. trzy mandaty senatorskie obsadzać na zasadzie: jednego wyznacza Prezydent, a kolejnych dwóch (po jednym) władze naszych dwóch Makroregionów.
#16
To też jest całkiem okej. Ewentualnie po prostu Lew i Burmistrz wchodziliby do Senatu z urzędu. Wtedy 1 Prezydent, 2 Zgromadzenie plus 2 głowy regionów i mamy nieparzystą, ładną piątkę.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#17
Ja byłbym jednak za wyborem demokratycznym. Ewentualnie można wprowadzić jakąś potrzebę akceptacji przez prezydenta, ale jako element dodatkowy do demokratycznego wyboru.
#18
AndrzejSwarzewski napisał(a):...ale jako element dodatkowy do demokratycznego wyboru.
A może tych dwóch wybierałoby się nie tyle przez wybory powszechne - co przez wybory w regionach? Wtedy bez względu na liczbę mieszkańców, każdy region miałby swojego reprezentanta?

Ametyst Faradobus napisał(a):To też jest całkiem okej. Ewentualnie po prostu Lew i Burmistrz wchodziliby do Senatu z urzędu. Wtedy 1 Prezydent, 2 Zgromadzenie plus 2 głowy regionów i mamy nieparzystą, ładną piątkę.
Fajna idea... niestety przy tej liczbie aktywnie działających to 5 to za dużo... może kiedyś, w lepszych czasach.
#19
W sumie to by mogło pobudzić Dżamahiriję do działania. Trochę by to przypominało system amerykański, gdzie każdy stan posiada gubernatora i dwóch senatorów, w naszym przypadku jednego. W razie czego można by wprowadzić zapis, że w przypadku niemożności wyboru senatora jego obowiązki pełni Lew/Burmistrz.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#20
O, regionalnych senatorów mógłbym nawet poprzeć. Postaram się w feriach przygotować projekt ustawy konstytucyjnej. Chyba, że ktoś mnie uprzedzi, absolutnie się nie obrażę. Wink




Użytkownicy przeglądający ten wątek: